
Wyobraźcie sobie Amerykę w samym środku Wielkiego Kryzysu.
Miliony ludzi nie mają pracy. Firmy bankrutują. Rodziny tracą domy. Przed jadłodajniami ustawiają się kolejki.
I w tej sytuacji rząd Stanów Zjednoczonych mówi grupie bezrobotnych artystów:
„Dobrze. Będziemy wam płacić.”
Za co?
Za malowanie starych butów.
Krzesła.
Zabawki.
Kołowrotki.
Szyldy z tawern.
Kołdry.
Figurki.
Narzędzia.
A nawet drewniane konie z karuzeli.
Brzmi jak jeden z tych rządowych programów, o których po latach ktoś pyta: kto właściwie na to wpadł?
Tyle że prawie 90 lat później okazuje się, że był to jeden z najciekawszych projektów dokumentowania amerykańskiej kultury.
Nazywał się Index of American Design





Dodaj komentarz