Tragiczna noc w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Ogień doszczętnie zniszczył XVII-wieczny kościół św. Mikołaja wraz z jego zabytkowym wyposażeniem. Spłonęła również stodoła, a dach XIX-wiecznej chałupy został poważnie uszkodzony. To jedna z największych strat dla polskiego dziedzictwa kulturowego ostatnich lat.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb w niedzielę około godziny 1:20 w nocy. Ogień jako pierwszy objął drewniany kościół św. Mikołaja, a następnie przeniósł się na dwa sąsiednie obiekty.
Do walki z żywiołem skierowano 27 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. W akcji uczestniczyło blisko 140 strażaków.
Kościoła i jego wyposażenia nie udało się uratować
Największą stratą jest doszczętne zniszczenie kościoła św. Mikołaja Cudotwórcy z Bączala Dolnego. Świątynia pochodziła z 1667 roku i należała do najcenniejszych przykładów drewnianej architektury sakralnej w Polsce.
Wraz z kościołem spłonęło całe znajdujące się w nim wyposażenie, w tym zabytkowe organy, które były starsze od samej świątyni.
- Niestety, nie jest to zły sen – powiedział podczas porannej konferencji dyrektor muzeum Marcin Krowiak.
Doszczętnie spłonęła również stojąca w pobliżu stodoła. W przypadku XIX-wiecznej chałupy z Niebocka ogień zniszczył dach, ale pracownikom i strażakom udało się uratować część jej wyposażenia.
Perła drewnianej architektury
Kościół został zbudowany z drewna jodłowego na kamiennej podmurówce i był pokryty gontem. Posiadał charakterystyczną wieżę, podcienia oraz zachowane elementy o późnogotyckim charakterze.
Po przeniesieniu świątyni do sanockiego skansenu przywrócono jej pierwotny wygląd. Wyposażenie wnętrza obejmowało zabytki pochodzące z okresu od XVI do XIX wieku. Kościół był jednym z najważniejszych obiektów całego Muzeum Budownictwa Ludowego.
Drewniany krzyż pozostał niemal nietknięty
Dyrektor muzeum zwrócił uwagę na niezwykły szczegół. Kościół był otoczony niewielkim murkiem pokrytym gontem. Gontowe zadaszenie ogrodzenia spłonęło, podobnie jak cała świątynia.
W odległości zaledwie 6-10 metrów od kościoła znajdował się jednak drewniany krzyż. Mimo ogromnej temperatury i zasięgu ognia krzyż pozostał praktycznie nietknięty.
- Nie jesteśmy w stanie tego wyjaśnić – przyznał Marcin Krowiak.
Przyczyna pożaru pozostaje nieznana
Policja zabezpiecza pogorzelisko i gromadzi dowody, które mają pomóc w ustaleniu okoliczności tragedii. Zaplanowano oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Na obecnym etapie nie wiadomo, co doprowadziło do wybuchu ognia.
Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku zostało zamknięte dla turystów do odwołania. Odwołano również zaplanowaną Giełdę Staroci oraz Sarmacki Jarmark Artystyczny.
Strat nie da się sprowadzić wyłącznie do konkretnej kwoty. W ciągu jednej nocy Polska utraciła bezcenny zabytek, który przez ponad trzy i pół wieku pozostawał świadectwem wiary, kunsztu dawnych budowniczych i historii mieszkańców Podkarpacia.





Dodaj komentarz