Czasami wielkie rewolucje zaczynają się od maszyny parowej, elektryczności albo odkrycia nowego kontynentu. A czasami wystarczy szczelina szeroka na mniej więcej tyle, co kilka ułożonych obok siebie kart kredytowych. Zaledwie od sześciu do dziewięciu milimetrów pustej przestrzeni sprawiło, że człowiek mógł zajrzeć do wnętrza ula, wyjąć pojedynczy plaster i oddać go na miejsce bez niszczenia domu tysięcy pszczół. To właśnie tak zwana przestrzeń pszczela, po angielsku „bee space”, stała się jednym z fundamentów współczesnego pszczelarstwa.






Dodaj komentarz