Ukraińcy chcą powrotu darmowego leczenia. Trump ogłasza rozejm

STRONA GŁÓWNA

Dziś mamy dla państwa wiadomość, która – wreszcie – jest dobra. Donald Trump wydał we wtorek oświadczenie, na godzinę przed upływem swojego ultimatum. Działania wojenne przeciwko Iranowi zostają zawieszone na dwa tygodnie. To chyba największe TACO w historii jego prezydentury. Trump ogłosił zawieszenie broni, powołując się na rozmowę z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem oraz marszałkiem pakistańskiej armii Asim Munirem.

To Pakistan pośredniczył w przekazaniu 10-punktowej propozycji pokojowej od Iranu. Trump uznał, że te punkty mogą być podstawą do dalszych rozmów. Wycofał się z gróźb bombardowania mostów i systemu energetycznego Iranu. Iran zgodził się na natychmiastowe otwarcie Cieśniny Ormuz na okres dwóch tygodni. Potwierdził to irański MSZ Abbas Araghchi. To kluczowa decyzja – przez cieśninę przepływa 20 procent światowej ropy, a jej zamknięcie windowało ceny paliw do poziomów przekraczających 100 dolarów za baryłkę. USA ma uznać kontrolę Iranu i Omanu nad Cieśniną Ormuz. Kończy się wojna Izraela z Libanem i z Jemenem. Iran zachowuje program nuklearny – do celów pokojowych, jak podkreśla. Iran dostaje to, czego chciał. Trump w zasadzie nie dostaje zbyt wiele. Iran nie będzie miał broni nuklearnej – ale czy to wystarczy, by nazwać to zwycięstwem? Nie widzę nic, co mógłbym zinterpretować jako wygraną dla Stanów Zjednoczonych. Chyba że sam brak wojny światowej uznamy za sukces. Jeśli faktycznie taki był cel Trumpa – uniknięcie katastrofy – to być może jest to wygrana. Ale w to trudno uwierzyć. Świat odetchnął.

Ceny paliwa spadły natychmiast o 20 dolarów na baryłce. Jeśli ktoś w panice zakupił dodatkowy papier toaletowy – zapewniam, że na tym się nie traci. A jeśli ktoś przez ostatnie tygodnie żył w ciągłym stresie – polecam dobre SPA i odnowę biologiczną. Czas zrzucić napięcie. Dwa tygodnie ciszy. Cieśnina Ormuz otwarta. Iran zadowolony. Trump wycofuje groźby. Czy to koniec wojny? Na razie to rozejm. Ale w dzisiejszych czasach nawet dwa tygodnie spokoju są na wagę złota.

Dziś mamy również do omówienia sprawę, która – delikatnie mówiąc – powinna wywołać gorącą krew w żyłach każdego Polaka. Związek Ukraińców w Polsce wraz z innymi organizacjami domaga się przywrócenia bezpłatnej ochrony zdrowia dla niepracujących Ukraińców. To jest jakaś kpina. Przypomnijmy fakty. Od początku wojny w 2022 roku, przez cztery długie lata, uchodźcy z Ukrainy mieli w Polsce bezpłatny dostęp do ochrony zdrowia. Bezrobotni obywatele Ukrainy nie musieli nawet rejestrować się w urzędzie, by korzystać z publicznej opieki zdrowotnej. Na to wszystko płaciliśmy my – Polacy – miliardy złotych w składkach zdrowotnych. Dopiero 5 marca tego roku wreszcie to się zmieniło. Niepracujący Ukraińcy podlegają teraz takim samym zasadom jak nieubezpieczeni Polacy – muszą opłacać składki, by mieć dostęp do NFZ. Związek Ukraińców w Polsce, Stowarzyszenie Homo Faber oraz Polskie Forum Migracyjne wysłały listy do trzech ministerstw – Zdrowia, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rodziny i Polityki Społecznej.

Ich postulat? Przywrócić przywilej. Przywrócić bezpłatne leczenie dla niepracujących obywateli Ukrainy. Byśmy dalej finansowali ich opiekę zdrowotną. Nie wyobrażam sobie tego. Polska ochrona zdrowia jest w ogromnym kryzysie. NFZ ma wielomiliardowy deficyt. Dostęp do specjalistów jest coraz trudniejszy. Wprowadzono cięcia w diagnostyce. Zamyka się porodówki. Zlikwidowano program „Dobrego posiłku w szpitalach”, bo rząd szuka oszczędności nawet na jedzeniu dla pacjentów. A tymczasem ktoś chce, byśmy dalej za darmo leczyli niepracujących obywateli innego kraju?

Sam fakt, że przez kilka lat finansowaliśmy takie rozwiązanie, jest skandalem i niesprawiedliwością wobec Polaków. Przez ostatnie lata stworzono w Polsce patologiczny system, w którym obywateli innego państwa traktowano lepiej niż własnych obywateli. Dość już tego bezwarunkowego wsparcia. Dość frajerstwa. Na każdej płaszczyźnie relacji z Ukrainą – i jakimkolwiek innym państwem – musimy prowadzić politykę opartą na polskim interesie narodowym. To znaczy asertywną, transakcyjną, wzajemną. Polacy nie mogą być traktowani gorzej niż obywatele innych krajów. Nasze pieniądze – z naszych składek – powinny iść przede wszystkim na leczenie Polaków. A jeśli pomagamy innym – to na jasnych, przejrzystych zasadach, nie kosztem własnego systemu.

Związek Ukraińców w Polsce chce przywrócenia darmowego leczenia dla niepracujących obywateli Ukrainy. Mają do tego prawo – mogą postulować, co chcą. Ale my, Polacy, mamy prawo powiedzieć: dość. Mamy prawo domagać się, by nasz system ochrony zdrowia służył najpierw nam. Już wystarczy tego uprzywilejowania. Czas na polski interes narodowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów