Skandal wyborczy w Kalifornii? Setki kart do głosowania leżały bez zabezpieczenia. Federalni śledczy badają sprawę
Setki kart wyborczych pozostawionych w ogólnodostępnym korytarzu, ponad tysiąc wyborców zarejestrowanych pod adresem jednego schroniska i kolejne tysiące rejestracji powiązanych z placówkami pomocy bezdomnym. Ustalenia dziennikarzy California Post rodzą poważne pytania o bezpieczeństwo wyborów w Demokratycznej Kalifornii.
Czy tak powinien wyglądać system wyborczy w jednym z najbogatszych i najludniejszych stanów Ameryki? Dziennikarze California Post ujawnili sytuację, która powinna zaalarmować każdego, komu zależy na uczciwości i przejrzystości wyborów — niezależnie od politycznych sympatii.
W placówce The Midnight Mission w centrum Los Angeles znaleziono setki kart do głosowania leżących w otwartej przestrzeni. Dokumenty znajdowały się w korytarzu schroniska obsługującego osoby bezdomne. Według gazety nie były odpowiednio zabezpieczone przed dostępem osób postronnych.
Dziennikarze potwierdzili autentyczność zdjęcia przedstawiającego karty, a 13 października osobiście zweryfikowali sytuację na miejscu. Materiał opublikowano 26 października, zaledwie kilka dni przed wyborami do Kongresu USA.
Karty wyborcze niczym zwykła korespondencja?
The Midnight Mission znajduje się przy 601 South San Pedro Street w dzielnicy Skid Row, znanej z ogromnego problemu bezdomności. Placówka oferuje posiłki, pomoc socjalną i możliwość odbierania korespondencji.
Pod jej adresem zarejestrowanych jest aż 1160 wyborców. Sama liczba nie stanowi dowodu jakiegokolwiek nadużycia. Kalifornijskie prawo dopuszcza bowiem rejestrację osób nieposiadających tradycyjnego adresu zamieszkania.
Problem leży gdzie indziej. Jeżeli karty wyborcze trafiają do takiej placówki, kto odpowiada za ich bezpieczeństwo? Kto kontroluje dostęp do korespondencji? I w jaki sposób zapewnia się, że dokument rzeczywiście otrzyma osoba, dla której został wystawiony?
„Traktujemy karty wyborcze jak niechcianą pocztę”.
Scott Meyers, republikański kandydat do Kongresu — tłumaczenie wypowiedzi dla California PostMeyers skrytykował zarówno sposób przechowywania kart przez instytucje, jak i problemy z ich dostarczaniem przez pocztę. Jego zdaniem dokumenty wyborcze powinny być traktowane ze szczególną starannością, ponieważ bezpośrednio dotyczą fundamentów amerykańskiej demokracji.
Schronisko zapewnia, że obowiązują procedury. Co więc poszło nie tak?
Przedstawicielka The Midnight Mission, Georgia Hawley, przekazała gazecie, że standardowa procedura organizacji nakazuje przechowywanie kart wyborczych za zamkniętymi drzwiami, aż do ich przekazania właściwym odbiorcom.
Hawley zapewniła również, że podczas swojej wizyty w centrum pocztowym osobiście potwierdziła bezpieczne przechowywanie kart. Wyjaśniła, że placówka przyjmuje duże ilości poczty, a ograniczona przestrzeń wymaga ciągłego sortowania przesyłek.
Pozostaje jednak zasadnicze pytanie: skoro dokumenty powinny być zabezpieczone, dlaczego dziennikarze zastali je w otwartym korytarzu?
Ograniczone miejsce na sortowanie korespondencji może wyjaśniać organizacyjne trudności. Nie powinno jednak kończyć dyskusji o odpowiedzialności za bezpieczeństwo materiałów wyborczych.
7600 rejestracji wyborczych powiązanych ze schroniskami
To nie pierwsza publikacja California Post dotycząca głosowania wśród osób bezdomnych w Los Angeles.
W czerwcu gazeta opisała 7600 rejestracji wyborczych powiązanych ze schroniskami oraz organizacjami świadczącymi pomoc społeczną. Wśród wskazanych adresów znajdowały się także placówki, które nie oferują miejsc noclegowych.
Przykładowo, pod adresem St. Joseph Center w Venice, placówki dziennej bez łóżek, dziennikarze zidentyfikowali 185 zarejestrowanych wyborców.
Nie oznacza to automatycznie fikcyjnych rejestracji. Osoby bezdomne mają prawo głosować, a adres organizacji pomocowej może legalnie służyć do odbierania korespondencji.
Jednocześnie tak duża koncentracja kart wyborczych pod adresami instytucjonalnymi pokazuje, jak istotne są jasne procedury ich odbierania, przechowywania i przekazywania adresatom.
Ballot harvesting. System, który od lat wywołuje kontrowersje
W Kalifornii prawo dopuszcza, aby wyborca upoważnił inną osobę do dostarczenia swojej wypełnionej karty wyborczej. Rozwiązanie to jest często określane jako ballot harvesting, czyli zbieranie kart wyborczych.
Zwolennicy takich przepisów argumentują, że ułatwiają one udział w wyborach seniorom, osobom niepełnosprawnym i wyborcom, którzy nie mogą samodzielnie dostarczyć karty.
Krytycy wskazują natomiast na ryzyko nacisków, nieuprawnionego dostępu do dokumentów i trudności w nadzorowaniu ich obiegu poza oficjalnymi placówkami wyborczymi.
Szczególnie poważne pytania pojawiają się tam, gdzie duże ilości korespondencji wyborczej trafiają do organizacji pośredniczących w jej odbiorze.
Trzeba jednak rozróżnić legalne przekazywanie kart za zgodą wyborcy od ich nieuprawnionego przejmowania. Kalifornia stosuje także mechanizmy kontroli, w tym weryfikację podpisów na kopertach zwrotnych.
Federalne dochodzenie. Prokurator potwierdza
Dziennikarze California Post zwrócili się do federalnego prokuratora Billa Essayliego z pytaniami dotyczącymi kart wyborczych w Skid Row.
Essayli potwierdził prowadzenie federalnego dochodzenia dotyczącego kart wyborczych w tej dzielnicy. Odmówił jednak wskazania, czy postępowanie obejmuje konkretnie The Midnight Mission.
Nie należy zatem przedstawiać jego wypowiedzi jako potwierdzenia, że schronisko jest przedmiotem federalnego śledztwa albo że jego pracownicy popełnili przestępstwo.
Samo potwierdzenie postępowania pokazuje jednak, że kwestia bezpieczeństwa kart wyborczych w tej części Los Angeles zainteresowała również organy federalne.
Demokracja potrzebuje kontroli, a nie zapewnień, że wszystko działa prawidłowo
Od lat konserwatyści domagają się silniejszych zabezpieczeń amerykańskiego systemu wyborczego: lepszej weryfikacji uprawnionych wyborców, przejrzystości rejestrów i skutecznej kontroli nad kartami do głosowania.
Takie postulaty bywają przedstawiane przez politycznych przeciwników jako niepotrzebne utrudnianie dostępu do urn. Tymczasem wydarzenia w Los Angeles pokazują, że pytania o bezpieczeństwo głosowania nie biorą się znikąd.
Jeżeli państwo wymaga od obywateli zaufania do wyników wyborów, samo musi zapewnić system, który na to zaufanie zasługuje.
Nie wystarczy powtarzać, że procedury istnieją. Trzeba jeszcze wykazać, że są konsekwentnie przestrzegane.
Prawo do głosowania i bezpieczeństwo wyborów nie są przeciwieństwami. Powinny być dwoma nierozłącznymi elementami tego samego systemu.
Czy ujawniono fałszerstwo wyborcze?
Na podstawie dotychczas opublikowanych informacji nie można stwierdzić, że doszło do fałszowania głosów. Nie przedstawiono dowodów, że karty znalezione w The Midnight Mission zostały skradzione, wypełnione przez osoby nieuprawnione lub wykorzystane do oddania nielegalnych głosów.
Nie zmienia to faktu, że niezabezpieczone dokumenty wyborcze stanowią poważny problem organizacyjny i mogą podważać społeczne zaufanie do przebiegu wyborów.
Pytanie nie brzmi wyłącznie: „Czy udowodniono oszustwo?”. Równie ważne jest: „Czy system wystarczająco skutecznie zapobiega możliwości nadużyć?”.
Kalifornia musi odpowiedzieć na niewygodne pytania
Wybory są fundamentem demokratycznego państwa, ale ich wiarygodność nie może opierać się wyłącznie na deklaracjach urzędników i przedstawicieli instytucji.
Ustalenia California Post pokazują, że procedury dotyczące dostarczania i przechowywania kart wyborczych wymagają szczególnej uwagi.
Władze odpowiedzialne za organizację wyborów powinny wyjaśnić, czy takie sytuacje mają charakter incydentalny, jak kontrolowane są zbiorcze adresy korespondencyjne oraz co można zrobić, aby ograniczyć dostęp osób nieuprawnionych do materiałów wyborczych.
Amerykanie mają prawo oczekiwać nie tylko możliwości oddania głosu, ale również pewności, że ich głos jest odpowiednio chroniony.
Bez przejrzystości, odpowiedzialności i konsekwentnego egzekwowania zasad nawet najbardziej rozbudowany system wyborczy może stracić zaufanie obywateli.
California Post / New York Post, Jamie Paige i Ben Chapman, „Hundreds of ballots left exposed at Skid Row homeless center ahead of LA election”, 26 października 2026.
California Secretary of State — Oficjalne zasady głosowania korespondencyjnego .
California Secretary of State — Zasady zwracania kart wyborczych przez osoby trzecie .
Opracowanie i komentarz: AmerykaPL.com
Kontynuuj odkrywanie
Brief AmerykaPL
Najważniejsze wiadomości z USA, Chicago, Polski i świata. Krótko, konkretnie i po polsku.






Dodaj komentarz