Rubio wyjaśnia sprawę przyjazdu Flávia Bolsonaro do USA

STRONA GŁÓWNA
Wiadomości AmerykaPL

Rubio wyjaśnia sprawę przyjazdu Flávia Bolsonaro do USA

Sekretarz stanu Marco Rubio zaprzeczył, by administracja Donalda Trumpa organizowała wyjazd Flávia Bolsonaro z Brazylii. Potwierdził, że decyzję o umożliwieniu mu wjazdu podjął prezydent USA.

1 listopada 2026•AmerykaPL•2 min czytania

Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio odniósł się do kontrowersji związanych z przyjazdem Flávia Bolsonaro do Stanów Zjednoczonych. Zaprzeczył, by administracja Donalda Trumpa organizowała wyjazd brazylijskiego polityka z jego kraju lub pomagała mu w przygotowaniu podróży.

Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, przybył w środę do Miami. Wcześniej Departament Stanu zapowiedział możliwość przyznania wiz jemu oraz członkom jego rodziny.

Rubio: USA dowiedziały się o jego przybyciu

Według Rubio amerykańskie władze dowiedziały się o przybyciu Bolsonaro. Sekretarz stanu przekazał, że decyzję o umożliwieniu mu wjazdu do USA podjął prezydent Donald Trump.

Flávio Bolsonaro był przegranym kandydatem w ostatnich wyborach prezydenckich w Brazylii. Kwestionuje wynik głosowania, w którym zwyciężył Luiz Inácio Lula da Silva, oraz przedstawia się jako osoba poddawana politycznym prześladowaniom.

Postępowania w Brazylii

Sprawa wywołuje kontrowersje, ponieważ wobec Bolsonaro prowadzone są w Brazylii postępowania dotyczące zarzutów korupcyjnych, prania pieniędzy i przestępstw podatkowych.

Brazylijskie organy ścigania wcześniej uznawały, że istnieje ryzyko jego ucieczki, i nakazały mu oddanie paszportu. Sam przyjazd polityka do Stanów Zjednoczonych nie oznacza jednak rozstrzygnięcia postępowań prowadzonych wobec niego w Brazylii.

Rozmowy z brazylijskim MSZ

Marco Rubio spotkał się także w Atlancie z brazylijskim ministrem spraw zagranicznych Mauro Vieirą. Obie strony mają kontynuować rozmowy dyplomatyczne w listopadzie.

Materiał bazowy: dzienne podsumowanie AmerykaPL.

Zapis pozostaje tylko w tej przeglądarce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów