Skandal medyczny w Los Angeles. Martwi pacjenci, luksusowe auta i miliony z Medicare

STRONA GŁÓWNA

Federalne służby ujawniły jedną z największych afer dotyczących oszustw medycznych w Los Angeles. Według prokuratury właściciel kilku hospicjów miał wykorzystywać dane osób zmarłych oraz pacjentów, którzy nie kwalifikowali się do opieki hospicyjnej, aby wyłudzać pieniądze z rządowego programu Medicare. Straty w jednej tylko sprawie oszacowano na około 27 milionów dolarów.

W centrum śledztwa znalazł się 59-letni Oren David Shachar z Van Nuys, właściciel co najmniej czterech hospicjów w rejonie Los Angeles. Federalni śledczy twierdzą, że mężczyzna miał stworzyć system, w którym do Medicare trafiały fałszywe rachunki za usługi hospicyjne — również za osoby, które już nie żyły.

Według aktu oskarżenia Shachar miał współpracować z pracownikami domów pogrzebowych, którzy przekazywali mu dane zmarłych. Za jedną tożsamość miał płacić od 1 do 3 tysięcy dolarów. Następnie dane te miały być wykorzystywane do wystawiania rachunków za opiekę hospicyjną, która w rzeczywistości nigdy nie została wykonana.

Prokuratorzy twierdzą, że pieniądze z procederu trafiały do firm kontrolowanych przez Shachara, w tym hospicjów Gentle Touch Hospice w Valley Glen, Oxford Hospice Care w Montclair, Art of Hospice w Encino oraz Holly Trinity Hospice w Glendale. Część środków miała być przeznaczana na luksusowy styl życia, w tym drogie samochody. W dokumentach sądowych pojawia się m.in. Rolls-Royce Phantom wart blisko 530 tysięcy dolarów. Według śledczych 15 tysięcy dolarów z jednego z hospicjów miało zostać wykorzystane jako wpłata na leasing tego auta.

W sprawie zatrzymano także Abrahama Shina, 66-letniego pracownika domu pogrzebowego z Corony, oraz Jeannie Choi, 57-latkę z Torrance. Cała trójka usłyszała zarzuty w 16-punktowym akcie oskarżenia dotyczącym oszustwa na kwotę około 27 milionów dolarów.

To jednak tylko część szerszej akcji federalnej. Departament Sprawiedliwości ogłosił ogólnokrajową operację przeciwko oszustwom w systemie ochrony zdrowia. W całych Stanach Zjednoczonych zarzuty postawiono setkom osób. Według władz w tym roku wykryto schematy, które mogły kosztować podatników ponad 6,5 miliarda dolarów.

Szczególną uwagę śledczych zwróciła Kalifornia. Dyrektor FBI Kash Patel poinformował, że w pierwszej połowie roku federalne władze wstrzymały płatności Medicare dla około tysiąca podmiotów, z czego prawie 800 miało pochodzić właśnie z Kalifornii.

Sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. nazwał Los Angeles jednym z głównych ognisk oszustw hospicyjnych. Jak podkreślił, federalne władze zamknęły tam już setki hospicjów podejrzewanych o nadużycia. Kennedy zwrócił uwagę, że w niektórych przypadkach śledczy odkrywali absurdalne schematy, w których pacjenci hospicyjni „żyli wiecznie” w dokumentach, choć w rzeczywistości system miał służyć osobom terminalnie chorym.

Federalne służby opisały także inną sprawę z Los Angeles. 61-letnia Christina Mareik z Whittier została oskarżona o udział w procederze związanym z fałszywymi roszczeniami do Medi-Cal, kalifornijskiego programu opieki zdrowotnej. Według prokuratury chodziło o niemal 270 milionów dolarów w fikcyjnych rachunkach za drogie leki na receptę, które nie były medycznie konieczne albo w ogóle nie zostały przekazane pacjentom. Program Medi-Cal miał wypłacić ponad 178 milionów dolarów na podstawie tych roszczeń.

W związku z tą sprawą federalne władze zabezpieczyły luksusowe samochody oraz rzadkie karty baseballowe. Jeden z podejrzanych, Paul Richard Randall z Orange, przyznał się już wcześniej do oszustwa elektronicznego i może usłyszeć wyrok do 30 lat więzienia.

Przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości zapowiadają dalsze działania przeciwko osobom wykorzystującym publiczne programy zdrowotne. Jak podkreślają prokuratorzy, Medicare i Medi-Cal mają pomagać osobom starszym, chorym i potrzebującym — a nie finansować luksusowe życie oszustów.

Sprawa pokazuje skalę problemu, z którym od lat mierzy się amerykański system ochrony zdrowia. Tam, gdzie w grę wchodzą miliardy dolarów publicznych pieniędzy, pojawiają się zorganizowane grupy próbujące wykorzystać luki w systemie. Tym razem, według federalnych śledczych, proceder miał być wyjątkowo cyniczny — bo oparty nie tylko na fałszywych dokumentach, ale także na kradzieży tożsamości osób zmarłych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów