ICE chce kupić rękawice rażące prądem. Plan wart nawet 20 milionów dolarów

STRONA GŁÓWNA

Amerykańska agencja imigracyjna ICE przygotowuje się do zakupu tysięcy specjalnych rękawic, które po uruchomieniu mogą wywoływać bolesną stymulację elektryczną. Urządzenia mają pomagać funkcjonariuszom w obezwładnianiu osób stawiających czynny opór. Krytycy ostrzegają jednak, że dyskretna forma sprzętu może ułatwiać jego nadużywanie.

Plan zakupu został ujawniony 10 sierpnia 2026 roku w oficjalnym systemie zamówień Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Dokument podaje przedział wartości od 10 do 20 milionów dolarów. Rękawice miałyby trafić do funkcjonariuszy dwóch pionów ICE: Enforcement and Removal Operations, odpowiedzialnego między innymi za zatrzymania i deportacje, oraz Homeland Security Investigations.

Nie oznacza to jeszcze, że kontrakt został podpisany. Dokument jest prognozą zamówienia, a nie informacją o jego udzieleniu. Przewidywał publikację zapytania ofertowego 14 sierpnia, zawarcie umowy w ostatnim kwartale roku budżetowego 2026 i jej realizację do 31 marca 2027 roku. W rubryce dotyczącej konkurencji wpisano „NO”, co wskazuje na planowany zakup bez konkurencyjnego postępowania.

Rękawica, która działa przy kontakcie ze skórą

Produkt nosi nazwę CTG-5 G.L.O.V.E. Skrót rozwija się jako Generated Low Output Voltage Emitter. Producent, firma Compliant Technologies z Kentucky, określa go mianem urządzenia do „przewodzącego odwracania uwagi i deeskalacji”.

Z zewnątrz sprzęt przypomina zwykłe rękawice patrolowe. Tryb elektryczny uruchamia się przełącznikiem umieszczonym przy nadgarstku. Po aktywacji elektrody znajdujące się w części dłoniowej wywołują impuls w chwili bezpośredniego kontaktu ze skórą.

Urządzenie nie ma działać przez ubranie, włosy, tworzywa sztuczne ani metal. Według producenta przepływ odbywa się po powierzchni skóry między elektrodami, a jego celem nie jest unieruchomienie mięśni, lecz wywołanie nagłego bólu i odruchu odsunięcia się. Nie jest to więc klasyczny paralizator wystrzeliwujący elektrody na odległość. Rękawica służy do użycia podczas bezpośredniego kontaktu fizycznego.

John Peters z Institute for the Prevention of In-Custody Deaths, cytowany przez Associated Press, porównał odczucie do ostrego użądlenia pszczoły. Producent twierdzi, że reakcja pozwalająca przejąć kontrolę nad stawiającą opór osobą pojawia się zwykle w ciągu kilku sekund.

Producent określa ograniczenia

Instrukcja urządzenia wymaga, aby każdy użytkownik przeszedł szkolenie i uzyskał certyfikat. Uprawnienia obowiązują przez dwa lata, po czym należy je odnowić.

Producent odradza stosowanie rękawic wobec:

  • małych dzieci,
  • kobiet w ciąży,
  • osób starszych,
  • osób z poważną niepełnosprawnością.

Sprzęt nie powinien służyć do karania ani reagowania na samą odmowę słowną lub agresywne wypowiedzi. Ma być przeznaczony do sytuacji, w których funkcjonariusz mierzy się z aktywnym oporem albo bezpośrednim zagrożeniem.

Instrukcja zaznacza jednocześnie, że ostateczne zasady użycia ustalają poszczególne służby. To oznacza, że zalecenia producenta nie zastępują szczegółowej polityki ICE. Opublikowana prognoza zakupu nie informuje, w jakich dokładnie sytuacjach agenci będą mogli uruchamiać rękawice, jak każde użycie zostanie udokumentowane ani jakie konsekwencje będą groziły za naruszenie zasad.

Zapewnienie o bezpieczeństwie pochodzi od producenta

Compliant Technologies przedstawia rękawice jako rozwiązanie nieśmiercionośne i niewywołujące obrażeń. Firma zapewnia, że od wprowadzenia swojej technologii w 2018 roku nie odnotowała urazów spowodowanych bezpośrednio przez urządzenie.

Tego twierdzenia nie należy jednak traktować jak wniosku niezależnego organu nadzoru. Jest to deklaracja producenta, który sprzedaje urządzenie. Publicznie dostępne materiały nie przedstawiają pełnego, niezależnego zestawienia wszystkich przypadków jego użycia.

Znany jest natomiast przypadek nadużycia rękawic w areszcie hrabstwa Bullitt w Kentucky. W 2022 roku wewnętrzne dochodzenie wykazało, że funkcjonariusz wielokrotnie zastosował impulsy wobec skutego kajdankami i skrępowanego więźnia, który według ustaleń nie zachowywał się wówczas agresywnie. Funkcjonariusz nie odnotował użycia rękawic w raporcie. Został zdegradowany i zawieszony bez wynagrodzenia na trzy dni.

Przypadek ten nie dowodzi, że urządzenie zawsze powoduje obrażenia. Pokazuje natomiast, że szkolenie i instrukcja same w sobie nie wykluczają użycia sprzętu jako niedozwolonej kary.

Dyskretne narzędzie, trudniejsza kontrola

Największą zaletą rękawic z perspektywy funkcjonariusza jest jednocześnie źródłem najpoważniejszych obaw. Sprzęt można nosić jak zwykłe rękawice i uruchomić podczas chwytania człowieka. Zastosowanie impulsu może być przez to mniej widoczne dla świadków i kamer niż użycie pałki albo paralizatora.

Przedstawicielka American Civil Liberties Union zwróciła uwagę, że osoba zatrzymywana może nawet nie wiedzieć, iż funkcjonariusz ma na dłoniach aktywne urządzenie elektryczne. Organizacja obawia się, że brak dostatecznego nadzoru nad użyciem siły przez ICE stworzy warunki do nadużyć.

Producent informuje, że nowsze rękawice mogą zapisywać dane o aktywacji. Sam zapis nie rozwiązuje jednak problemu. Kluczowe będą zasady obowiązkowego raportowania, zabezpieczania danych i zestawiania ich z nagraniami kamer nasobnych oraz dokumentacją medyczną.

Urządzenia wzbudziły kontrowersje także poza Stanami Zjednoczonymi. Amnesty International UK i Omega Research Foundation uznały je za broń elektryczną bezpośredniego kontaktu, podatną na wykorzystanie do tortur lub znęcania się. Organizacje twierdzą, że w Wielkiej Brytanii taki sprzęt mieści się w kategorii zakazanych towarów związanych z torturami. Jest to stanowisko tych organizacji odnoszące się do brytyjskich przepisów, a nie prawna klasyfikacja obowiązująca w USA.

Najważniejsze pytania pozostają bez odpowiedzi

Plan ICE jest realny i został potwierdzony w oficjalnym dokumencie. Nie jest jednak zakończonym zakupem. Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie par zostanie zamówionych, jaka będzie cena jednostkowa i jak restrykcyjne reguły ich użycia przyjmie agencja.

Przed ewentualnym wprowadzeniem rękawic ICE powinno publicznie określić przynajmniej:

  • kiedy ich użycie będzie dozwolone,
  • wobec jakich osób będzie bezwzględnie zakazane,
  • jaki będzie maksymalny czas pojedynczej aplikacji,
  • czy każde uruchomienie zostanie automatycznie zapisane i zgłoszone,
  • czy nagranie z kamery nasobnej będzie obowiązkowe,
  • kto będzie badał skargi i przypadki niewłaściwego użycia,
  • czy dane dotyczące zastosowania urządzeń zostaną udostępnione opinii publicznej.

Bez takich zabezpieczeń urządzenie reklamowane jako narzędzie deeskalacji może stać się czymś odwrotnym: niemal niewidocznym sposobem zadawania bólu podczas zatrzymania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów