DHS bada 1 620 spraw dotyczących podejrzeń nielegalnego głosowania przez nieobywateli
Departament Bezpieczeństwa Krajowego prowadzi 1 620 spraw dotyczących podejrzeń nielegalnego głosowania. Resort analizuje też około 300 tys. dodatkowych przypadków.

Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS) prowadzi obecnie 1 620 spraw dotyczących podejrzeń nielegalnego głosowania, w tym przypadków odnoszących się do osób niebędących obywatelami Stanów Zjednoczonych. Poinformował o tym sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin.
Według Mullina w związku z prowadzonymi działaniami dokonano dotąd 151 aresztowań.
Około 300 tys. przypadków pod analizą
Szef DHS przekazał również, że resort analizuje około 300 tys. dodatkowych przypadków związanych z potencjalnym nielegalnym udziałem w wyborach.
Ta liczba nie oznacza jednak 300 tys. potwierdzonych przypadków nielegalnego głosowania. Są to sprawy poddawane analizie. Również samo wszczęcie dochodzenia nie jest automatycznym stwierdzeniem winy.
Stanowisko sekretarza DHS
Mullin ocenił, że przedstawione dane potwierdzają obawy administracji Donalda Trumpa dotyczące oszustw wyborczych.
„Prezydent miał rację, kiedy mówił, że w wyborach dochodziło do ogromnej ilości oszustw. Nadal to widzimy” – powiedział Mullin.
Dodał, że jego zdaniem każdy głos oddany nielegalnie przez osobę nieuprawnioną osłabia znaczenie głosu obywatela, który jest prawidłowo zarejestrowany i ma prawo uczestniczyć w wyborach.
Co wynika z podanych danych
- 1 620 to liczba prowadzonych spraw dotyczących podejrzeń nielegalnego głosowania.
- 151 to liczba aresztowań, o których poinformował sekretarz DHS.
- Około 300 tys. to liczba dodatkowych przypadków analizowanych przez resort, a nie potwierdzonych naruszeń.
Materiał bazowy: dzienne podsumowanie AmerykaPL.
Brief AmerykaPL
Najważniejsze wiadomości z USA, Chicago, Polski i świata. Krótko, konkretnie i po polsku.






Dodaj komentarz