Historyczny triumf AfD w Niemczech. SPD druga, CDU poniżej 5 proc. i pytania o przyszłość Merza

STRONA GŁÓWNA
Świat – Wiadomości

Historyczny triumf AfD w Niemczech. SPD druga, CDU poniżej 5 proc. i pytania o przyszłość Merza

AfD wygrywa w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Niemiecka scena polityczna dostała kolejny potężny wstrząs. Alternatywa dla Niemiec wygrała wybory landowe w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, po raz pierwszy zajmując w tym landzie pierwsze miejsce. Rządząca dotychczas SPD Manueli Schwesig spadła na drugą pozycję, a CDU kanclerza Friedricha Merza zanotowała wynik, który jeszcze kilka lat temu wydawałby się dla niemieckiej […]

21 września 2026AmerykaPL5 min czytania

AfD wygrywa w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

Niemiecka scena polityczna dostała kolejny potężny wstrząs. Alternatywa dla Niemiec wygrała wybory landowe w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, po raz pierwszy zajmując w tym landzie pierwsze miejsce. Rządząca dotychczas SPD Manueli Schwesig spadła na drugą pozycję, a CDU kanclerza Friedricha Merza zanotowała wynik, który jeszcze kilka lat temu wydawałby się dla niemieckiej chadecji niewyobrażalny – nie przekroczyła nawet pięcioprocentowego progu wyborczego.

Według wstępnego oficjalnego wyniku AfD zdobyła 38,2 proc. głosów, SPD 35,5 proc., Lewica 6,5 proc., a Zieloni 5,7 proc. CDU uzyskała zaledwie 4,9 proc., a BSW 4,8 proc. Oznacza to, że CDU po raz pierwszy w historii Republiki Federalnej Niemiec nie dostała się do parlamentu któregoś z landów z powodu nieprzekroczenia progu wyborczego.

AfD ponad dwa razy silniejsza niż pięć lat temu

Skala wzrostu AfD jest jeszcze bardziej widoczna, gdy wynik zestawi się z poprzednimi wyborami. W 2021 roku partia uzyskała w Meklemburgii-Pomorzu Przednim 16,7 proc. Teraz osiągnęła 38,2 proc. Oznacza to wzrost o ponad 21 punktów procentowych i więcej niż podwojenie poparcia.

To nie jest już więc sytuacja, w której AfD pełni rolę kilkunastoprocentowej partii protestu stojącej na marginesie niemieckiego systemu politycznego. W tym landzie stała się największą partią i zdobyła więcej głosów niż ugrupowanie urzędującej premier Manueli Schwesig.

Dane dotyczące przepływów wyborców pokazują, że AfD odbierała głosy praktycznie wszystkim. Według analizy Infratest dimap zyskała około 48 tys. wyborców SPD, 32 tys. CDU, 16 tys. FDP oraz 66 tys. osób, które wcześniej nie głosowały. Zyskiwała też w różnych grupach zawodowych i wiekowych.

Niezadowolenie z polityki federalnej, sytuacja gospodarcza, wysokie koszty życia, migracja oraz polityka wobec Rosji i Ukrainy znalazły się wśród kwestii wskazywanych w analizach wyniku. Reuters zwraca również uwagę na rosnącą popularność AfD na poziomie ogólnoniemieckim.

SPD przegrywa, choć Schwesig może nadal rządzić

SPD próbuje przedstawiać rezultat jako sukces mobilizacyjny, ponieważ jeszcze rok temu w sondażach w landzie znajdowała się znacznie niżej. Sama Schwesig mówiła po wyborach o wielkiej pogoni za AfD. Jest jednak jeden podstawowy fakt, którego nie da się ominąć – SPD wybory przegrała.

W 2021 roku socjaldemokraci zdobyli 39,6 proc. głosów i zdecydowanie wygrali. W 2026 roku otrzymali 35,5 proc. i po raz pierwszy od 28 lat nie są największą partią w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

Paradoks niemieckiego systemu partyjnego polega jednak na tym, że zwycięstwo wyborcze AfD nie oznacza automatycznie przejęcia władzy.

Pozostałe główne partie nadal odmawiają współpracy z AfD. Matematyka parlamentarna może więc pozwolić SPD utrzymać stanowisko premiera pomimo zajęcia drugiego miejsca. Dotychczasowa koalicja SPD-Lewica straciła większość, ale możliwe jest stworzenie szerszej koalicji SPD-Lewica-Zieloni.

Sam kandydat AfD Leif-Erik Holm przyznał po wyborach, że przy obecnym układzie politycznym udział jego partii w rządzie nie wygląda realistycznie. AfD domaga się jednak rozmów z pozostałymi ugrupowaniami i przedstawia swój wynik jako mandat do rządzenia.

Może więc dojść do sytuacji, w której AfD wygrywa wybory z 38,2 proc., ale premierem pozostaje polityk SPD, która dostała 35,5 proc.

Katastrofa CDU. 13,3 proc. zamieniło się w 4,9 proc.

Jeszcze większym problemem niż porażka SPD jest jednak rezultat CDU.

W poprzednich wyborach chadecy mieli w Meklemburgii-Pomorzu Przednim 13,3 proc. Teraz otrzymali 4,9 proc. i wypadli z parlamentu. To najgorszy wynik CDU w jakichkolwiek wyborach landowych w powojennej historii Niemiec.

Nie jest to też izolowany problem lokalnej struktury CDU. Wynik przychodzi w momencie, gdy kanclerz Friedrich Merz znajduje się pod coraz większą presją również na poziomie federalnym.

Sam Merz nie próbował nawet łagodzić oceny tego, co wydarzyło się w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Nazwał wynik CDU „Desaster” – katastrofą i przyznał, że nie da się go przedstawić jako sukcesu. Jednocześnie wskazał na brak politycznego „wiatru w plecy” z Berlina.

Co dalej z Merzem?

To właśnie tutaj wybory lokalne zaczynają mieć znaczenie dla całych Niemiec.

Jeszcze przed głosowaniem Reuters opisywał sytuację Merza w kontekście jego politycznego przetrwania. Kanclerz był już pod presją po wcześniejszych problemach CDU, a przed wyborami wszystkich ośmiu premierów landowych z CDU opublikowało wspólne oświadczenie popierające Merza i sprzeciwiające się dyskusji personalnej dotyczącej jego przywództwa.

Po wynikach z 20 września presja naturalnie nie zniknie. Wręcz przeciwnie – Reuters wskazuje, że historycznie słaby wynik CDU dodatkowo wzmacnia pytania dotyczące przywództwa kanclerza.

Na razie nie ma jednak decyzji o odejściu Merza ani formalnego buntu CDU przeciwko kanclerzowi. Sam Merz jednoznacznie deklaruje, że chce pozostać na stanowisku, kontynuować reformy i przepracować pełną kadencję. Po wyborach ponownie zapowiedział utrzymanie dotychczasowego kursu.

Pytanie brzmi więc nie tyle, czy Merz odchodzi dziś, bo nic na to obecnie nie wskazuje, lecz jak długo kierownictwo CDU będzie w stanie utrzymać obecny kurs, jeśli kolejne wybory będą przynosiły podobne rezultaty.

Co znamienne, nawet Manuela Schwesig z SPD powiedziała po wyborach, że patrząc na rozmiary porażki CDU kanclerz powinien zadać sobie pytanie, czy może po prostu dalej robić to samo.

Niemiecki polityczny środek coraz słabszy

Wyniki z Meklemburgii-Pomorza Przedniego pokazują przede wszystkim głęboką zmianę niemieckiego krajobrazu politycznego.

Partia, która przez dziesięciolecia była jednym z dwóch filarów niemieckiej polityki, otrzymała mniej niż pięć procent głosów. SPD straciła pierwsze miejsce w swoim wieloletnim bastionie. AfD zwiększyła wynik z 16,7 do 38,2 proc. i została największym ugrupowaniem landu.

Jednocześnie zwycięstwo AfD nie musi oznaczać objęcia przez nią władzy. Jeżeli SPD, Lewica i Zieloni porozumieją się w sprawie koalicji, Manuela Schwesig może pozostać premierem.

To jednak nie zmieni politycznego znaczenia wyniku.

20 września 2026 roku AfD wygrała wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, SPD po 28 latach straciła pozycję największej partii landu, a CDU po raz pierwszy w swojej historii wypadła z parlamentu landowego przez nieprzekroczenie progu 5 proc.

A największe pytanie w Berlinie po tym wieczorze dotyczy już nie tylko Meklemburgii-Pomorza Przedniego, lecz także tego, czy Friedrich Merz zdoła zatrzymać kryzys własnej partii, zanim CDU poniesie kolejne podobne porażki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów