Brandon Johnson mówi, że jest najlepszym wyborem dla Chicago i rozpoczyna walkę o reelekcję

STRONA GŁÓWNA
Chicago

Brandon Johnson mówi, że jest najlepszym wyborem dla Chicago i rozpoczyna walkę o reelekcję

Burmistrz Chicago Brandon Johnson rozpoczął walkę o drugą kadencję i przekonuje, że to właśnie on jest najlepszym wyborem dla miasta. W czasie inauguracji kampanii przedstawił wybory jako starcie pomiędzy „prawdziwymi progresistami a pozerami” i zaapelował do mieszkańców o kolejne cztery lata. Bilans jego pierwszej kadencji daje jednak przeciwnikom wiele argumentów. 23 procent aprobaty. Według badania […]

14 września 2026AmerykaPL3 min czytania

Burmistrz Chicago Brandon Johnson rozpoczął walkę o drugą kadencję i przekonuje, że to właśnie on jest najlepszym wyborem dla miasta. W czasie inauguracji kampanii przedstawił wybory jako starcie pomiędzy „prawdziwymi progresistami a pozerami” i zaapelował do mieszkańców o kolejne cztery lata.

Bilans jego pierwszej kadencji daje jednak przeciwnikom wiele argumentów.

23 procent aprobaty. Według badania Mansueto Institute for Urban Innovation przy University of Chicago, przeprowadzonego przez NORC w czerwcu 2026 roku, pracę Johnsona pozytywnie oceniało zaledwie 23 proc. mieszkańców. Tylko 13,6 proc. prawdopodobnych wyborców deklarowało, że chce, aby ubiegał się o kolejną kadencję.

981 strzelanin i 1 253 postrzelone osoby w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2026 roku. Dane Chicago Police Department pokazują, że do końca lipca odnotowano 840 strzelanin i 1 055 postrzelonych, a w samym sierpniu kolejne 141 strzelanin oraz 198 ofiar. Daje to średnio około 36 postrzelonych osób tygodniowo od początku roku. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że sierpień przyniósł spadek przemocy w porównaniu z rokiem wcześniej, a liczba zabójstw w ostatnich miesiącach pozostaje na historycznie niskim poziomie.

Street takeovers nadal paraliżują ulice Chicago. We wrześniu setki ludzi i dziesiątki samochodów ponownie blokowały skrzyżowania na południu i zachodzie miasta. Nagrania pokazywały samochody kręcące „donuty”, broń oraz płonący krąg na jezdni. Mieszkańcy jednej z dzielnic mówili lokalnym mediom, że podobne wydarzenia odbywają się praktycznie „w każdy weekend”.

Niemal połowa kluczowych nominacji Johnsona trafiła do czarnoskórych mieszkańców. Analiza WTTW wykazała, że około 47 proc. osób powołanych przez Johnsona na stanowiska władzy w ciągu pierwszych dwóch lat jego administracji było czarnoskórych. W przypadku nominacji wymagających zatwierdzenia przez City Council było to 48 proc. Dla porównania, według spisu z 2020 roku czarnoskórzy mieszkańcy stanowili około 28,7 proc. populacji Chicago. Johnson wielokrotnie przedstawiał różnorodność swojej administracji jako jeden ze swoich sukcesów.

Sposób, w jaki Johnson mówił o tych nominacjach, wzbudził również zainteresowanie federalnego Departamentu Sprawiedliwości. W maju 2025 roku DOJ wszczął dochodzenie, aby ustalić, czy polityka zatrudnienia miasta mogła prowadzić do dyskryminacji ze względu na rasę. Departament wyraźnie zaznaczył w swoim piśmie, że samo rozpoczęcie dochodzenia nie oznaczało wyciągnięcia żadnych wniosków o naruszeniu prawa.

Do tego dochodzi kryzys migracyjny, który według miejskiego inspektora generalnego kosztował Chicago około 639,6 mln dolarów, oraz znacznie słabsza sytuacja finansowa kampanii Johnsona. Burmistrz rozpoczyna kampanię z mniej niż 650 tys. dolarów, podczas gdy Alexi Giannoulias zgromadził około 22 mln dolarów.

Mimo tych liczb Johnson przekonuje mieszkańców, że Chicago potrzebuje jeszcze czterech lat jego progresywnej polityki. Teraz wyborcy będą musieli zdecydować, czy argument o „prawdziwych progresistach” wystarczy, by obronić bilans pierwszej kadencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów