Demokratyczna kandydatka straciła poparcie partii. Pisała o obozach koncentracyjnych dla zwolenników Trumpa

STRONA GŁÓWNA
Polityka USA

Demokratyczna kandydatka straciła poparcie partii. Pisała o obozach koncentracyjnych dla zwolenników Trumpa

Demokratyczna kandydatka do Izby Reprezentantów Karoliny Północnej Shelly Headen straciła poparcie własnej partii po ujawnieniu serii skrajnych wpisów w mediach społecznościowych dotyczących zwolenników Donalda Trumpa i przemocy politycznej. Sprawa stała się szczególnie głośna po publikacji zdjęcia z niemieckiego Dachau, na którym Headen miała pozować przed piecami krematoryjnymi z podpisem sugerującym, że właśnie tam jest miejsce […]

15 września 2026AmerykaPL3 min czytania

Demokratyczna kandydatka do Izby Reprezentantów Karoliny Północnej Shelly Headen straciła poparcie własnej partii po ujawnieniu serii skrajnych wpisów w mediach społecznościowych dotyczących zwolenników Donalda Trumpa i przemocy politycznej. Sprawa stała się szczególnie głośna po publikacji zdjęcia z niemieckiego Dachau, na którym Headen miała pozować przed piecami krematoryjnymi z podpisem sugerującym, że właśnie tam jest miejsce dla zwolenników Trumpa.

Headen jest kandydatką Demokratów w 62. okręgu wyborczym do stanowej Izby Reprezentantów Karoliny Północnej. Jej przeciwnikiem jest urzędujący republikanin John Blust. Okręg jest uznawany za jeden z bardziej konkurencyjnych w stanie, dlatego skandal szybko przestał być wyłącznie lokalną historią.

Największe oburzenie wywołała fotografia z terenu byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau. Według opublikowanych materiałów Headen miała zamieścić zdjęcie wykonane przy krematorium i napisać: „This is where Trump supporters belong”, czyli „To tutaj jest miejsce dla zwolenników Trumpa”. Dachau jest miejscem pamięci po jednym z najbardziej znanych nazistowskich obozów koncentracyjnych, w którym zginęły dziesiątki tysięcy więźniów.

Nie był to jednak jedyny kontrowersyjny wpis przypisywany kandydatce. The Assembly oraz lokalne media w Karolinie Północnej opisały wcześniejsze komentarze, w których Headen pisała, że „jedyną nadzieją” może być atak na terytorium Stanów Zjednoczonych, wskazując przy tym m.in. Alabamę i Luizjanę oraz obrażając ich mieszkańców. Inne ujawnione wpisy dotyczyły przemocy wobec sympatyków ruchu MAGA i sugerowały, że brutalne działania mogą być skuteczniejsze niż pokojowe protesty.

Reakcja jej własnego środowiska politycznego była jednoznaczna. North Carolina House Democratic Caucus oświadczył, że wpisy są niedopuszczalne i nie reprezentują standardów oczekiwanych od kandydatów. Organizacja zapowiedziała, że nie będzie dalej wspierać kampanii Headen.

Jeszcze dalej poszła Partia Demokratyczna hrabstwa Guilford. Lokalni Demokraci wycofali całe wsparcie finansowe, organizacyjne i operacyjne dla jej kampanii. W swoim stanowisku określili odniesienia do obozów koncentracyjnych i przemocy politycznej jako całkowicie nie do obrony.

Sprawa jest szczególnie uderzająca w zestawieniu z przekazem samej kampanii Headen. Kandydatka przedstawiała się jako osoba startująca między innymi po to, by przywrócić do polityki „human decency” – ludzką przyzwoitość. Ujawnione wpisy doprowadziły więc nie tylko do kryzysu wizerunkowego, ale ostatecznie do odcięcia się od niej własnej partii.

Headen powiedziała lokalnym mediom, że nie pamięta części konkretnych wpisów publikowanych przez nią w przeszłości. Przyznała jednak, że była bardzo aktywna w mediach społecznościowych i zdecydowanie występowała przeciwko Trumpowi oraz ruchowi MAGA. Po decyzji partii przeprosiła osoby dotknięte jej komentarzami i stwierdziła, że rozumie decyzję Demokratów o wycofaniu poparcia.

Kandydatki nie można już jednak po prostu zastąpić. Głosowanie korespondencyjne w Karolinie Północnej już się rozpoczęło, a karty wyborcze zostały zatwierdzone. Nazwisko Headen pozostaje więc na karcie do głosowania w listopadowych wyborach przeciwko republikaninowi Johnowi Blustowi, mimo że lokalne struktury Demokratów przestały wspierać jej kampanię.

Historia ponownie pokazuje, jak szybko skrajna retoryka publikowana przez polityków w mediach społecznościowych może stać się problemem dla całej kampanii. W przypadku Headen granica została przekroczona na tyle wyraźnie, że jej własna partia zdecydowała się publicznie ją potępić i odciąć od kandydatki zasoby wyborcze – mimo że oznacza to osłabienie Demokratów w konkurencyjnym okręgu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów