Elon Musk publicznie wezwał do uwolnienia Dereka Chauvina, byłego policjanta skazanego za śmierć George’a Floyda.
„Derek Chauvin został niesprawiedliwie skazany za morderstwo, dlatego powinien zostać uwolniony. Fakty pokazują, że nie spowodował śmierci i nigdy nie zamierzał nikogo zabić. Cokolwiek można o nim powiedzieć, nie jest mordercą” — napisał Musk.
Apel pojawił się w momencie, gdy obrońcy Chauvina złożyli nowy wniosek o unieważnienie stanowego wyroku i oddalenie zarzutów. Twierdzą, że gubernator Tim Walz bezprawnie przekazał prowadzenie sprawy prokuratorowi generalnemu Keithowi Ellisonowi, nie zwołano wielkiej ławy przysięgłych, a całe postępowanie zostało obciążone fundamentalnymi naruszeniami prawa do rzetelnego procesu.
Nagrania z kamer funkcjonariuszy pokazują, że jeszcze przed położeniem Floyda na ziemi policjanci zauważyli pianę przy jego ustach i pytali, jakie narkotyki zażył. Floyd mówił również, że nie może oddychać już wtedy, gdy funkcjonariusze próbowali umieścić go w radiowozie — przed zastosowaniem unieruchomienia w pozycji leżącej.
To istotny fakt, ponieważ hasło „I can’t breathe” przedstawiano później niemal wyłącznie jako bezpośrednią reakcję na ucisk Chauvina. Pełne nagranie pokazuje, że Floyd zgłaszał problemy z oddychaniem wcześniej, był wyraźnie pobudzony, stawiał opór przy umieszczaniu go w radiowozie i znajdował się w poważnym kryzysie medycznym.
Badania wykazały w jego krwi:
- 11 ng/ml fentanylu,
- 5,6 ng/ml norfentanylu,
- obecność metamfetaminy,
- inne substancje psychoaktywne.
W ujawnionych notatkach lekarz sądowy określił poziom fentanylu jako wysoki i potencjalnie śmiertelny w normalnych warunkach. Floyd miał również poważną chorobę serca, zwężenie tętnic oraz płuca znacznie cięższe niż normalnie.
Oficjalnie lekarz sądowy uznał śmierć Floyda za zabójstwo w sensie medycznym, związane z policyjnym obezwładnieniem, unieruchomieniem i uciskiem szyi. Fentanyl, metamfetamina oraz choroba serca zostały wymienione jako istotne czynniki współistniejące.
Problem polega na tym, że w dominującej narracji politycznej te niewygodne elementy sprawy często całkowicie pomijano.
Floyd był podejrzany o użycie fałszywego banknotu dwudziestodolarowego. Nie podporządkował się wszystkim poleceniom i walczył z funkcjonariuszami próbującymi umieścić go w radiowozie. Był pod wpływem silnych narkotyków i wykazywał objawy problemów zdrowotnych jeszcze przed zastosowaniem końcowego unieruchomienia.
Mimo to jeszcze przed rozpoczęciem procesu powstała prosta polityczna opowieść: całkowicie bezbronny człowiek został celowo zamordowany przez rasistowskiego białego policjanta.
Chauvin nie został oskarżony o przestępstwo motywowane rasowo. Prokuratura nie musiała udowadniać rasistowskiego motywu. Jednak proces toczył się w atmosferze protestów, zamieszek, medialnej presji i publicznych wypowiedzi polityków oczekujących skazania. Obrona bezskutecznie domagała się przeniesienia procesu. Sąd apelacyjny później uznał, że pomimo rozgłosu ława przysięgłych mogła zachować bezstronność.
Chauvin został skazany w sądzie stanowym na 22,5 roku więzienia. Otrzymał także 21-letni wyrok federalny, odbywany równolegle. Jego najważniejsze apelacje zostały odrzucone.
W listopadzie 2023 roku inny więzień zaatakował go w bibliotece więziennej, zadając mu 22 ciosy improwizowanym nożem. Według aktu oskarżenia napastnik powiedział, że zabiłby Chauvina, gdyby strażnicy nie zareagowali wystarczająco szybko.
Jeżeli tak ma wyglądać „biały przywilej” — ogólnokrajowe potępienie przed procesem, ponad dwie dekady więzienia, odrzucone apelacje i niemal śmiertelny atak za kratami — określenie to niewiele wyjaśnia w tej konkretnej sprawie.
Wezwanie Elona Muska nie jest orzeczeniem sądu. Pokazuje jednak, że po sześciu latach coraz więcej osób domaga się ponownego zbadania sprawy bez politycznych sloganów BLM — z uwzględnieniem pełnego nagrania, toksykologii, zachowania Floyda przed unieruchomieniem oraz nowych zarzutów dotyczących legalności całego postępowania.





Dodaj komentarz