Kiedy wyobrażamy sobie łososia, niemal zawsze widzimy ten sam obraz: charakterystyczne różowe, pomarańczowe albo intensywnie czerwone mięso.
To właśnie kolor jest jednym z powodów, dla których łosoś tak łatwo wyróżnia się na talerzu. Można go rozpoznać niemal natychmiast.
Tymczasem na Alasce trafiają się łososie, które po rozcięciu wyglądają zupełnie inaczej.
Ich mięso nie jest pomarańczowe. Nie jest różowe. Jest niemal śnieżnobiałe albo kremowe.
Ryby te nazywane są ivory king salmon, white king salmon albo po prostu białymi łososiami królewskimi. Są rzadką odmianą łososia Chinook, czyli największego i jednego z najbardziej cenionych gatunków łososia pacyficznego.





Dodaj komentarz