Wynik niezwykle wyrównanych prawyborów do Senatu stanowego w Indianie został zmieniony po ponownym przeliczeniu głosów. Republikańska kandydatka Paula Copenhaver, popierana przez Donalda Trumpa, została oficjalnie uznana za zwycięzce w 23. okręgu wyborczym.
Początkowo zwycięstwo przypadło urzędującemu senatorowi stanowemu Spencerowi Deery’emu, który pokonał Copenhaver zaledwie trzema głosami. Copenhaver zakwestionowała wynik i zwróciła się o ponowne przeliczenie głosów.
Podczas poniedziałkowego posiedzenia Indiana Recount Commission odrzucono łącznie 10 głosów — osiem oddanych na Deery’ego oraz dwa na Copenhaver. W rezultacie Copenhaver otrzymała 6332 głosy, a Deery 6329, co dało jej przewagę dokładnie trzech głosów.
Komisja wskazała na błędy o charakterze administracyjnym i proceduralnym popełnione przez urzędników wyborczych.
Deery, który był jednym z republikańskich senatorów sprzeciwiających się forsowanej przez Trumpa zmianie mapy okręgów wyborczych, zapowiedział odwołanie. Jego zdaniem decyzja komisji podważa wolę wyborców.
„Nie chodziło o to, czy wyborcy wiedzieli, na kogo chcą głosować. Spory dotyczyły technicznych błędów popełnionych przez urzędników” — argumentował Deery.
Copenhaver, która przed wyborami otrzymała poparcie Trumpa, przyjęła decyzję komisji z zadowoleniem. Jej zdaniem po ponownym przeliczeniu wszystkich ważnych głosów kampania została prawidłowo uznana za zwycięską.
Rywalizacja w 23. okręgu była częścią szerszej walki wewnątrz Partii Republikańskiej. Deery należał do grupy senatorów, którzy sprzeciwili się zmianom mapy wyborczej popieranym przez Trumpa.
Trump wcześniej poparł kandydatów, którzy wystartowali przeciwko republikańskim senatorom sprzeciwiającym się jego planom. Po wyborach prezydent otwarcie krytykował liderów stanowego Senatu, którzy przeciwstawiali się jego stanowisku.
Jeżeli zwycięstwo Copenhaver utrzyma się po ewentualnym odwołaniu Deery’ego, w listopadowych wyborach zmierzy się ona z demokratą Davidem Sandersem oraz niezależnym kandydatem Joshuą Brantem.
Ostateczny wynik prawyborów może jednak nadal ulec zmianie. Deery zapowiedział, że zamierza skierować sprawę do sądu apelacyjnego Indiany.
Sprawa pokazuje, jak ogromne znaczenie mogą mieć pojedyncze głosy w amerykańskich wyborach. Początkowo Deery prowadził trzema głosami. Po ponownym przeliczeniu sytuacja odwróciła się dokładnie o sześć głosów: osiem głosów oddanych na Deery’ego zostało odrzuconych, podczas gdy Copenhaver straciła dwa.
W efekcie kandydatka popierana przez Trumpa przejęła prowadzenie i została oficjalnie ogłoszona zwyciężczynią republikańskich prawyborów — choć jej rywal zapowiada dalszą walkę prawną.





Dodaj komentarz