Francja liczy straty po zamieszkach. Koszt może przekroczyć miliard euro
Po trzech dniach zamieszek we Francji zatrzymano ponad 2300 osób. Szacunki wskazują, że straty mogą sięgnąć 1,2 miliarda euro.

Francja szacuje straty po fali gwałtownych zamieszek, która rozpoczęła się w sobotę 17 października. Według przytoczonych szacunków agencji Morningstar DBRS ich łączny koszt może wynieść nawet 1,2 miliarda euro.
Jak podało francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, w protestach uczestniczyło około 550 tysięcy osób. Demonstracje przerodziły się w grabieże, podpalenia i starcia z policją.
Skala zniszczeń i zatrzymań
W ciągu trzech dni zatrzymano ponad 2300 osób. Blisko tysiąc policjantów i strażaków zostało rannych. Uszkodzonych lub splądrowanych miało zostać co najmniej 3000 sklepów oraz innych placówek handlowych.
Wśród zniszczonych obiektów znalazł się zabytkowy ratusz w Limoges, który doszczętnie spłonął.
Kto ma ponieść koszty
Według szacunków Morningstar DBRS, przytoczonych przez portal „Do Rzeczy”, straty mogą osiągnąć 1,2 miliarda euro. Około 800 milionów euro mają pokryć ubezpieczyciele. Pozostałe koszty mają obciążyć przedsiębiorców, mieszkańców oraz państwo.
Reakcja władz
Francuskie władze wprowadziły nocne godziny policyjne w części miast. Zapowiedziały również skierowanie wojska do wsparcia policji podczas kolejnych demonstracji.
Prezydent USA Donald Trump powiązał zamieszki z polityką migracyjną Francji i wezwał ten kraj do zamknięcia granic.
Materiał bazowy: dzienne podsumowanie AmerykaPL.
Kontynuuj odkrywanie
Brief AmerykaPL
Najważniejsze wiadomości z USA, Chicago, Polski i świata. Krótko, konkretnie i po polsku.






Dodaj komentarz