FELIETON 2.0 – Od Gdyni po bagna pełne aligatorów. Co właśnie trafiło na listę UNESCO?

STRONA GŁÓWNA

Lista światowego dziedzictwa UNESCO kojarzy się zazwyczaj z piramidami, Wielkim Murem Chińskim, krakowskim Starym Miastem albo ruinami starożytnych cywilizacji. Tymczasem każdego roku lista ta powiększa się o miejsca, o których większość ludzi nigdy wcześniej nie słyszała.

Podczas ostatnich obrad Komitetu Światowego Dziedzictwa do grona najcenniejszych miejsc na Ziemi dołączyły kolejne zabytki, krajobrazy i ekosystemy. Są wśród nich średniowieczne twierdze, podziemne meczety, skamieniałości sprzed milionów lat, tropikalne mokradła, modernistyczne osiedla, buddyjskie sanktuaria, plaże lądowania aliantów w Normandii, a nawet całe systemy teatrów.

Na liście pojawił się również ważny polski akcent — modernistyczne centrum Gdyni.

To nie jest więc zwykły katalog ładnych miejsc. To opowieść o tym, jak ludzie budowali miasta, prowadzili wojny, organizowali handel, rozwijali religie, migrowali, tworzyli sztukę i próbowali dostosować się do natury.

Gdynia — miasto zbudowane jako symbol nowoczesnej Polski

Najważniejszą wiadomością dla Polaków jest wpisanie na listę UNESCO modernistycznego centrum Gdyni.

Jeszcze na początku XX wieku Gdynia była niewielką nadmorską miejscowością. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości miała jednak stać się czymś znacznie większym — nowoczesnym portem i oknem II Rzeczypospolitej na świat.

W ciągu kilkunastu lat powstało właściwie całe miasto. Szerokie ulice, geometryczne bryły, zaokrąglone fasady przypominające kadłuby statków, jasne elewacje i modernistyczne wille miały pokazywać, że odrodzona Polska nie zamierza jedynie odtwarzać przeszłości. Chciała budować swoją przyszłość.

UNESCO doceniło przede wszystkim urbanistyczną spójność centrum, zachowane międzywojenne kwartały oraz charakterystyczne budynki wznoszone wzdłuż najważniejszych osi miasta.

Gdynia nie została wpisana na listę dlatego, że jest najstarszym polskim miastem. Wręcz przeciwnie. Jej wartość wynika z tego, że jest jednym z najbardziej czytelnych przykładów miasta niemal od podstaw zaprojektowanego zgodnie z ideami modernizmu.

To architektura państwa, które po 123 latach nieobecności wróciło na mapę Europy i chciało udowodnić, że potrafi dokonać rzeczy wielkich.

Plaże, na których rozpoczęło się wyzwalanie Europy

Na listę trafiły również plaże lądowania aliantów w Normandii.

Utah, Omaha, Gold, Juno i Sword Beach oraz Pointe du Hoc tworzą krajobraz bezpośrednio związany z wydarzeniami 6 czerwca 1944 roku. To właśnie tam rozpoczęła się operacja „Overlord” — największa morska operacja desantowa w historii.

Dziś normandzkie wybrzeże może wyglądać spokojnie. Za wydmami nadal znajdują się jednak bunkry, stanowiska artyleryjskie, punkty obserwacyjne, fragmenty Wału Atlantyckiego oraz ślady walk, które zdecydowały o dalszym przebiegu II wojny światowej.

Wpis obejmuje również miejsca pamięci, w tym amerykański cmentarz wojenny w Colleville-sur-Mer.

UNESCO uznało więc nie tylko same fortyfikacje. Chroniony ma być cały krajobraz pamięci — miejsce, w którym pozostałości wojny, cmentarze, pomniki i wybrzeże tworzą jedną opowieść o cenie zapłaconej za wyzwolenie Europy spod niemieckiej okupacji.

Królestwo aligatorów w Stanach Zjednoczonych

Jednym z najbardziej niezwykłych nowych wpisów jest Okefenokee National Wildlife Refuge, położony na pograniczu Georgii i Florydy.

Okefenokee to największe na świecie subtropikalne, nizinne torfowisko słodkowodne. Jest rozległym labiryntem bagien, leśnych wysp, mokradeł, sawann i kanałów wodnych.

Krajobraz ten nieustannie zmienia się pod wpływem ognia i deszczu. Pożary nie są tutaj wyłącznie katastrofą — należą do naturalnego cyklu funkcjonowania całego ekosystemu. Wraz z opadami wpływają na powstawanie torfu, rozwój roślinności i warunki życia zwierząt.

Na terenie Okefenokee występuje co najmniej 856 gatunków roślin, 48 gatunków ssaków, 238 gatunków ptaków oraz dziesiątki gatunków ryb, gadów i płazów.

Najbardziej rozpoznawalnymi mieszkańcami bagien pozostają oczywiście aligatory amerykańskie.

To również ogromny naturalny magazyn węgla i zapis zmian środowiskowych zachodzących przez tysiące lat. Wpisanie Okefenokee na listę UNESCO jest przypomnieniem, że światowym dziedzictwem mogą być nie tylko dzieła człowieka, ale również miejsca, w których człowiek najlepiej zrobi, pozostawiając naturę w spokoju.

Jedna z największych migracji zwierząt na Ziemi

Do światowego dziedzictwa dołączył także krajobraz migracyjny Boma–Badingilo w Sudanie Południowym.

Obszar obejmuje dwa parki narodowe oraz rozległe sawanny, mokradła i sezonowo zalewane równiny. Co roku przemieszczają się przez nie miliony antylop, w tym kobów białouchych, tiangów i gazeli mongalla.

Według przedstawionych szacunków w migracji może brać udział około sześciu milionów zwierząt. Oznaczałoby to, że jest ona jedną z największych, a prawdopodobnie największą zachowaną migracją lądowych ssaków na świecie.

Na tym ogromnym obszarze żyją również słonie, lwy, lamparty, gepardy, dzikie psy afrykańskie i liczne gatunki ptaków.

Krajobraz pozostaje jednocześnie domem dla społeczności Murle, Dinka, Nuer, Anyuak, Toposa i innych grup, które od stuleci utrzymują się z hodowli, rolnictwa i rybołówstwa.

UNESCO dostrzega więc nie tylko spektakularną wędrówkę zwierząt, ale także związek między przyrodą a ludźmi, którzy od pokoleń są opiekunami tego terenu.

Zamki krzyżowców, sułtanów i lokalnych władców

W południowym Libanie na listę wpisano pięć warowni historycznego regionu Dżabal Amil, w tym znany zamek Beaufort.

Twierdze powstawały i były rozbudowywane przez niemal tysiąc lat. Korzystali z nich krzyżowcy, Ajjubidzi, Mamelucy, Osmanowie i lokalni feudałowie.

Nie były to odizolowane budowle. Tworzyły cały system obronny i administracyjny, pozwalający kontrolować drogi, komunikację, tereny rolnicze oraz ruch ludzi i towarów.

Ich mury pokazują, jak europejskie i bliskowschodnie tradycje wojskowe przenikały się i wzajemnie inspirowały. Każdy kolejny władca dostosowywał warownie do nowych potrzeb, technologii i zagrożeń.

Podobny charakter ma nowy wpis dotyczący Alamutu i powiązanych z nim fortec w górach Alborz w Iranie. Od końca XI wieku Alamut był politycznym, militarnym i intelektualnym centrum nizarytów — odłamu ismailitów, który przez stulecia obrósł legendami.

Fortyfikacje wznoszono w miejscach niemal niedostępnych. Były nie tylko schronieniem, ale również centrami nauki i życia religijnego.

Sebastia — historia zapisana warstwa po warstwie

Na listę wpisano również Sebastię, położoną niedaleko Nablusu na Zachodnim Brzegu.

To miejsce, w którym kolejne epoki nie zatarły całkowicie śladów poprzedników. Zachowały się tam pozostałości związane ze starożytną Samarią, okresem hellenistycznym, rzymskim, bizantyjskim, islamskim, krzyżowym, mameluckim i osmańskim.

Sebastia pozwala więc niemal warstwa po warstwie obserwować zmiany władzy, religii, architektury i sposobu organizowania miasta.

W wielu nieprzerwanie zamieszkanych ośrodkach nowe budynki powstawały bezpośrednio na starszych pozostałościach, przez co wcześniejsze epoki stawały się niewidoczne. W Sebastii układ kolejnych okresów historycznych pozostaje wyjątkowo czytelny.

Najbardziej odporne rafy koralowe świata?

Jordański rezerwat morski w Akabie chroni najdalej na północ położony system tropikalnych raf koralowych na świecie.

Tutejsze koralowce przez tysiące lat przystosowywały się do wysokiej temperatury, dużego zasolenia i ekstremalnych warunków. Dzięki temu mogą być bardziej odporne na fale gorąca niż koralowce występujące w wielu innych częściach świata.

W rezerwacie żyje ponad 150 gatunków koralowców twardych, przeszło 500 gatunków ryb i około tysiąca gatunków mięczaków.

W czasach, gdy rafy koralowe na całym świecie zanikają w wyniku ocieplenia oceanów, zanieczyszczeń i presji turystycznej, Akaba może mieć znaczenie daleko wykraczające poza granice Jordanii. Znajdujące się tam organizmy mogą dostarczyć naukowcom ważnych informacji o tym, w jaki sposób życie morskie dostosowuje się do zmian klimatu.

Bagna Korei i górska oaza Emiratów

Rozszerzono również istniejący wpis obejmujący koreańskie równiny pływowe Getbol.

Te pozornie błotniste, okresowo zalewane obszary należą do najbardziej produktywnych ekosystemów na świecie. Są miejscem życia bezkręgowców, ryb i roślin, a przede wszystkim kluczowym przystankiem dla ptaków wędrownych.

Do listy dołączyło także Wadi Wurayah w emiracie Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Położony w górach Al-Hadżar obszar jest geologicznym zapisem procesów tektonicznych z późnej kredy, ale również ostoją ponad tysiąca gatunków roślin i zwierząt.

W kraju kojarzonym z pustynią, drapaczami chmur i sztucznymi wyspami zachował się górski ekosystem zamieszkany przez znaczną część rodzimych ssaków i gadów Emiratów.

Porcelana, która podbiła świat

Chińskie Jingdezhen było przez stulecia jednym z najważniejszych centrów produkcji porcelany.

Nowy wpis obejmuje miejsca związane z całym procesem jej wytwarzania — od pozyskiwania i transportu surowców, przez piece i warsztaty, aż po organizację pracy rzemieślników, kupców i cesarskich manufaktur.

To właśnie tam udoskonalano technikę mieszania kaolinu i kamienia porcelanowego. Produkowana w Jingdezhen niebiesko-biała porcelana stała się pożądanym towarem na światowych rynkach i jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli chińskiej kultury.

Można powiedzieć, że Jingdezhen było przemysłowym miastem na długo przed nadejściem nowoczesnej industrializacji. Łączyło masową skalę produkcji z niezwykłym poziomem artystycznego wykonania.

Podziemne meczety i cmentarze dawnych nomadów

W Kazachstanie światowym dziedzictwem zostały skalne meczety półwyspu Mangystau.

Budowano je w naturalnych jaskiniach, wykopywano w ziemi albo wykuwano w stromych skałach. Kompleksy obejmują sale modlitewne, mihraby, miejsca medytacji, groby świętych, źródła wody, stare drzewa i rozległe cmentarze.

Są związane z sufickimi mistrzami i stanowią przykład przenikania islamu z wcześniejszymi wierzeniami dotyczącymi kultu przodków, świętości krajobrazu i roli duchowych przywódców.

Z kolei Mongolia zgłosiła kompleksy cmentarne arystokracji Xiongnu — potężnego związku ludów koczowniczych, który stworzył imperium istniejące od III wieku przed naszą erą do II wieku naszej ery.

Monumentalne grobowce, pochówki towarzyszące, kamienne konstrukcje oraz odnajdywane w nich rydwany, broń, uprzęże i przedmioty codziennego użytku pokazują, że społeczeństwa koczownicze potrafiły tworzyć skomplikowane struktury polityczne i realizować ogromne przedsięwzięcia inżynieryjne.

Gdzie Budda miał wygłosić pierwsze kazanie

Na listę wpisano starożytny buddyjski kompleks w Sarnath w Indiach.

Według tradycji właśnie tam Budda wygłosił swoje pierwsze kazanie i spotkał pierwszych uczniów. Przez stulecia powstawały tam stupy, świątynie i klasztory wspierane przez władców, mnichów i świeckich darczyńców.

Po upadku znaczenia ośrodka w XII wieku Sarnath na długo popadło w zapomnienie. Zostało ponownie odkryte w XVIII wieku, a obecnie jest zarówno stanowiskiem archeologicznym, jak i jednym z najważniejszych celów buddyjskich pielgrzymek.

W Tajlandii wpisano natomiast świątynię Wat Phra Mahathat Woramahawihan, która od około 1500 lat pozostaje ważnym centrum religijnym.

Jej architektura i tradycje są wynikiem wpływów docierających z Indii, Sri Lanki, Jawy i terenów dzisiejszej Mjanmy. Mimo tych zewnętrznych inspiracji powstała tam odrębna forma sztuki, religijności i ceremoniału, która później oddziaływała na znaczną część Azji Południowo-Wschodniej.

Skamieniałe ryby i zapis globalnego ocieplenia sprzed milionów lat

Jednym z najbardziej zaskakujących wpisów są klify Hanklit i Knudeklint w Danii.

Znajdują się tam jedne z najlepiej zachowanych skamieniałości ryb kostnoszkieletowych na świecie. Pochodzą z początków eocenu, czyli okresu następującego po wielkim wymieraniu, które zakończyło epokę dinozaurów.

Osady zachowały ślady gwałtownego ocieplenia klimatu znanego jako paleoceńsko-eoceńskie maksimum termiczne, a następnie późniejszego ochłodzenia.

Odnalezione tam ryby, żółwie, ptaki, owady i rośliny pokazują, jak organizmy reagowały na szybkie zmiany temperatury miliony lat temu.

Wpis jest więc nie tylko wyróżnieniem dla niezwykłego stanowiska paleontologicznego. To również przypomnienie, że historia zmian klimatu jest zapisana w skałach, a dawne kryzysy środowiskowe mogą pomóc lepiej zrozumieć procesy zachodzące obecnie.

Modernizm od Berlina po Taszkent i Finlandię

UNESCO po raz kolejny zwróciło uwagę na architekturę XX wieku.

Do berlińskich osiedli modernistycznych dołączono Waldsiedlung Zehlendorf, zbudowane w latach 1926–1932. Osiedle wyróżnia się płaskimi dachami, świadomym wykorzystaniem kolorów, rozbudowaną zielenią i połączeniem zabudowy mieszkaniowej z transportem oraz usługami.

W Uzbekistanie wpisano zespół dziesięciu modernistycznych budynków i kompleksów w Taszkencie. Powstawały one głównie po trzęsieniu ziemi z 1966 roku, gdy miasto zostało poddane wielkiej przebudowie.

Architekci łączyli radzieckie metody uprzemysłowionego budownictwa z lokalnymi tradycjami, warunkami klimatycznymi i koniecznością ochrony przed kolejnymi wstrząsami sejsmicznymi.

Finlandia otrzymała natomiast wpis obejmujący trzynaście dzieł związanych z Alvarem Aalto, jego żonami Aino i Elissą oraz całym zespołem projektowym.

Budynki Aalto pokazują bardziej humanistyczną odmianę modernizmu — dostosowaną do krajobrazu, potrzeb użytkowników i lokalnych tradycji, a nie opartą wyłącznie na betonie, geometrii i masowej produkcji.

Teatry Amazonii i małych włoskich miast

Brazylia zgłosiła dwa reprezentacyjne zespoły teatralne w Belém i Manaus.

Powstały one podczas amazońskiej gorączki kauczukowej, gdy na handlu gumą wyrastały ogromne fortuny. Budowane w europejskim stylu teatry miały pokazywać bogactwo, ambicje i nowoczesność miast położonych w głębi Amazonii.

Ich luksus kontrastował z trudnymi warunkami pracy ludzi, na których opierała się gospodarka kauczukowa.

We Włoszech na listę trafił natomiast system dziesięciu teatrów typu „condominio”, powstałych w XVIII i XIX wieku w środkowej części kraju.

Były one finansowane wspólnie przez samorządy i prywatnych właścicieli. Loże teatralne należały do rodzin lub udziałowców, dzięki czemu nawet mniejsze miasta mogły tworzyć reprezentacyjne obiekty z rozbudowaną sceną, dobrą akustyką i bogato zdobionymi wnętrzami.

Teatry nie służyły wyłącznie rozrywce. Były miejscami spotkań, debat, budowania prestiżu i kształtowania opinii publicznej.

Błękitno-biała wioska nad Morzem Śródziemnym

Na liście znalazło się również tunezyjskie Sidi Bou Saïd.

Białe domy, niebieskie drzwi i okiennice, wąskie uliczki oraz położenie na klifie nad Morzem Śródziemnym sprawiły, że miejscowość stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych widoków Tunezji.

Wieś rozwinęła się wokół grobu sufickiego mistrza żyjącego na przełomie XII i XIII wieku. UNESCO doceniło połączenie architektury, krajobrazu, kolorystyki i duchowej tradycji.

Sidi Bou Saïd od dawna przyciągało artystów, pisarzy i podróżników. Jego wartość nie wynika jednak z jednego monumentalnego zabytku, lecz z harmonii całej miejscowości.

Plantacje zbudowane na przymusowej pracy

Nie wszystkie nowe wpisy opowiadają historie, którymi można się zachwycać bez żadnych zastrzeżeń.

Na Wyspach Świętego Tomasza i Książęcej wpisano sześć kolonialnych plantacji, zwanych roças. Produkowano tam przede wszystkim kawę i kakao.

Były to samowystarczalne kompleksy obejmujące pola, zakłady przetwórcze, budynki mieszkalne i zaplecze socjalne. Za ich uporządkowaną architekturą krył się jednak system oparty na przymusowej migracji i brutalnym wykorzystywaniu robotników po formalnym zniesieniu niewolnictwa.

UNESCO nie chroni więc tych miejsc po to, by gloryfikować kolonialny system. Mają one zachować materialne świadectwo mechanizmu, dzięki któremu europejskie rynki otrzymywały ogromne ilości kawy i kakao kosztem ludzi sprowadzanych do pracy w skrajnie trudnych warunkach.

Lista świata, którego nie można zbudować ponownie

Nowe wpisy pokazują, że pojęcie dziedzictwa staje się coraz szersze.

Światowym dziedzictwem może być zamek, świątynia i starożytny grobowiec, ale również międzywojenne centrum miasta, socjalistyczny hotel, bagno, rafa koralowa, miejsce masowej migracji zwierząt albo plaża, na której rozegrała się jedna z najważniejszych operacji wojskowych w dziejach.

UNESCO próbuje zachować nie tylko miejsca piękne, lecz także te, które pomagają zrozumieć historię człowieka i planety.

Niektóre opowiadają o geniuszu architektów. Inne o potędze religii, handlu i polityki. Jeszcze inne przypominają o wojnie, kolonializmie, przymusowej pracy albo gatunkach stojących na granicy przetrwania.

Łączy je jedno.

Gdy zostaną zniszczone, nie będzie można zbudować ich ponownie.

Można odtworzyć fasadę budynku. Można postawić replikę wieży, świątyni albo teatru. Nie da się jednak odtworzyć autentycznej warstwy historii, ekosystemu rozwijającego się przez tysiące lat ani krajobrazu, który był świadkiem wydarzeń zmieniających świat.

Dlatego wpis na listę UNESCO nie powinien być traktowany jedynie jako turystyczna reklama i okazja do sprzedaży większej liczby biletów.

To przede wszystkim zobowiązanie.

A od lipca 2026 roku częścią tego zobowiązania stała się również Gdynia — miasto będące jednym z najodważniejszych symboli odrodzonej, nowoczesnej Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów