
Wyobraźcie sobie taką sytuację.
Do waszego portu wpływa obcy okręt wojenny.
Ustawia działa w kierunku fortu.
Oddaje serię strzałów.
A wy zamiast przygotować się do walki, wsiadacie do łodzi, płyniecie do niego i mówicie:
„Bardzo przepraszamy, że nie odpowiedzieliśmy na salut. Niestety nie mamy prochu.”
Wtedy dowódca okrętu patrzy na was i odpowiada mniej więcej:
„Panowie… to nie był salut. Jesteśmy w stanie wojny.”
To brzmi jak scena z komedii.
Ale wydarzyło się naprawdę.
Guam, 20 czerwca 1898 roku.






Dodaj komentarz