Trump wstrzymuje nowe sankcje na Rosję

STRONA GŁÓWNA
Wiadomości AmerykaPL

Trump wstrzymuje nowe sankcje na Rosję

Donald Trump podpisał rozporządzenie wstrzymujące nowe sankcje i cła na Rosję. Biały Dom wskazuje na trwające rozmowy pokojowe, a decyzję krytykują politycy i Wołodymyr Zełenski.

18 października 2026•AmerykaPL•2 min czytania

Donald Trump podpisał rozporządzenie, które wstrzymuje wprowadzenie nowych sankcji i ceł na Rosję. Środki były przewidziane w ustawie nazwanej imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama i miały wejść w życie 18 października.

Ustawa przewidywała między innymi możliwość nałożenia ceł sięgających 500 proc. na rosyjskie towary. Obejmowała też sankcje wobec banków oraz państw kupujących rosyjskie surowce.

Biały Dom: negocjacje pokojowe są powodem decyzji

Biały Dom uzasadnia wstrzymanie środków trwającymi rozmowami pokojowymi. Według administracji sankcje mogłyby utrudnić negocjacje, a Trump zachowuje możliwość zastosowania ich w przyszłości.

Decyzję skrytykowali republikańscy senatorowie Mitch McConnell, Thom Tillis i John Cornyn. Krytycznie wypowiedział się także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który ocenił, że posunięcie pomaga Rosji i zachęca Władimira Putina do dalszej wojny.

Trump wcześniej dopuścił import rosyjskiego diesla do USA. Tłumaczył tę decyzję potrzebą złagodzenia wzrostu cen paliwa.

Tragedia podczas meczu w Wichita

W Wichita w stanie Kansas dwie osoby zginęły, a 11 zostało rannych, gdy ciężarówka wjechała na boisko podczas młodzieżowego meczu piłki nożnej.

Ofiarami śmiertelnymi są 6-letni chłopiec i 35-letni mężczyzna. Wśród poszkodowanych jest pięcioro dzieci w wieku od 5 do 9 lat. Obrażenia pozostałych osób są zróżnicowane — od siniaków po bardzo ciężkie.

Za kierownicą znajdowała się 34-letnia kobieta. Jak podała policja, współpracuje ona ze śledczymi i pozostaje w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze nadal ustalają, dlaczego doszło do tragedii.

Władze Wichita odwołały wszystkie wydarzenia w kompleksie sportowym do odwołania.

Zamieszki we Francji

Demonstracje przeciw drożyźnie i cięciom w usługach publicznych w wielu francuskich miastach przerodziły się w zamieszki, grabieże i podpalenia.

W Limoges ogień strawił znaczną część XIX-wiecznego ratusza, zabytkowego budynku, który przetrwał dwie wojny światowe. Zawaliła się wieża zegarowa obiektu.

W Lyonie podpalono biuro informacji turystycznej, a w Marsylii demonstranci wtargnęli do ratusza. Według doniesień z niedzielnego poranka zatrzymano około 1,8 tysiąca osób, a wielu funkcjonariuszy zostało rannych.

Materiał bazowy: dzienne podsumowanie AmerykaPL.

Zapis pozostaje tylko w tej przeglądarce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów