Wykładowcy Cornell rozważają wotum nieufności wobec władz uczelni
Senat akademicki Uniwersytetu Cornella rozpoczyna debatę nad wotum nieufności wobec władz. Inicjatywa wiąże się z zarzutami dotyczącymi przemocy seksualnej i krytyką reakcji uczelni.

Na Uniwersytecie Cornella w stanie Nowy Jork narasta spór dotyczący reakcji władz na zarzuty o przemoc seksualną. Senat akademicki ma w środę rozpocząć debatę nad wotum nieufności wobec kierownictwa uczelni.
Inicjatywa jest związana z ujawnionymi zarzutami dotyczącymi zbiorowego gwałtu, do którego miało dojść w jednym z kampusowych bractw studenckich. Autorzy wniosku zarzucają władzom niewystarczające działania przeciwko przemocy seksualnej.
Poparcie pracowników naukowych
Wotum nieufności popiera około 150 pracowników naukowych. Według autorów inicjatywy głośna sprawa nie jest odosobniona, lecz ma wskazywać na wieloletnie problemy systemowe na uczelni.
Ostateczne głosowanie nad wotum nieufności zaplanowano na koniec października.
Reakcja władz Cornell
Prezydent uczelni Michael Kotlikoff zawiesił do końca roku wszystkie imprezy organizowane przez bractwa studenckie. Zapowiedział również zwiększenie liczby pracowników zajmujących się skargami.
Władze mają także współpracować z policją stanową Nowego Jorku przy badaniu zgłoszonych zarzutów.
Spór o zasady posiedzenia
Dodatkowe kontrowersje budzi decyzja władz o zakazie nagrywania środowego posiedzenia senatu akademickiego. Część wykładowców wyraża obawy, że może to ograniczać swobodę wypowiedzi podczas debaty.
Środowe obrady mają być początkiem formalnej dyskusji o odpowiedzialności władz uczelni i sposobie reagowania na zarzuty dotyczące przemocy seksualnej.
Materiał bazowy: dzienne podsumowanie AmerykaPL.
Kontynuuj odkrywanie
Brief AmerykaPL
Najważniejsze wiadomości z USA, Chicago, Polski i świata. Krótko, konkretnie i po polsku.






Dodaj komentarz