Zamieszki we Francji i we Włoszech po weekendowych demonstracjach
Weekendowe demonstracje we Francji i we Włoszech przerodziły się w starcia z policją, podpalenia i zniszczenia. Władze obu krajów zapowiedziały reakcję.

Weekendowe demonstracje we Francji i we Włoszech przerodziły się w zamieszki oraz starcia z policją. W obu państwach doszło do podpaleń i zniszczeń, a przedstawiciele władz zapowiedzieli reakcję.
Zniszczenia i zatrzymania we Francji
We Francji grupy uczestników demonstracji podpalały budynki i niszczyły sklepy. W Limoges spalono zabytkowy ratusz z XIX wieku.
Według władz zatrzymano co najmniej 2400 osób. Wielu funkcjonariuszy zostało rannych.
Prezydent Emmanuel Macron potępił przemoc i zapowiedział pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności.
Starcia w Mediolanie i innych miastach
Podobne wydarzenia odnotowano we Włoszech. W Mediolanie zamaskowani uczestnicy rzucali kamieniami, podpalali kosze oraz plądrowali sklepy.
Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. Starcia miały miejsce także w kilku innych miastach północnych Włoch.
Premier Giorgia Meloni zapowiedziała pilne rozmowy rządu dotyczące sytuacji.
Materiał bazowy: dzienne podsumowanie AmerykaPL.
Kontynuuj odkrywanie
Brief AmerykaPL
Najważniejsze wiadomości z USA, Chicago, Polski i świata. Krótko, konkretnie i po polsku.




Dodaj komentarz