Rozłam w PiS. Morawiecki i kilkudziesięciu posłów poza partią? Jest lista nazwisk

STRONA GŁÓWNA

Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w obliczu najpoważniejszego kryzysu od lat. Jarosław Kaczyński poinformował, że „trzydziestu kilku” parlamentarzystów nie podpisało deklaracji wymaganej przez kierownictwo ugrupowania, co — według prezesa PiS — oznacza ich rezygnację z członkostwa w partii.

Wśród polityków, którzy mieli odmówić podpisania dokumentu, znajduje się były premier Mateusz Morawiecki oraz grupa jego najbliższych współpracowników.

Formalne decyzje mają zapaść podczas wtorkowego posiedzenia Komitetu Politycznego PiS.

Ultimatum minęło o północy

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zażądało od parlamentarzystów podpisania oświadczenia dotyczącego nieuczestniczenia w stowarzyszeniach prowadzących działalność polityczną.

Termin minął w czwartek, 23 lipca, o północy. Brak podpisu miał oznaczać wykluczenie z ugrupowania.

– Około trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. We wtorek odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił, że wszyscy zainteresowani znali zarówno treść deklaracji, jak i konsekwencje jej niepodpisania.

W centrum konfliktu znalazło się stowarzyszenie Rozwój Plus, związane z Mateuszem Morawieckim. Organizacja miała być zapleczem programowym byłego premiera i przygotowywać propozycje skierowane między innymi do młodszych wyborców, przedsiębiorców oraz centroprawicowego elektoratu.

Otoczenie Jarosława Kaczyńskiego zaczęło jednak traktować działalność stowarzyszenia jako tworzenie konkurencyjnej struktury politycznej wewnątrz PiS.

Kaczyński stwierdził, że organizacja stała się czynnikiem prowadzącym do podziałów w partii i dlatego jej dalsze funkcjonowanie w dotychczasowej formie nie mogło zostać zaakceptowane.

Sam Morawiecki przekonuje, że jego środowisko do ostatniej chwili walczyło o jedność ugrupowania i chciało, aby PiS działało zgodnie ze strategią „dwóch płuc” — jednego skierowanego do bardziej konserwatywnych wyborców i drugiego do umiarkowanej centroprawicy.

Jarosław Kaczyński nie przedstawił nazwisk polityków, których dotyczy jego oświadczenie. Nieoficjalną listę opublikowała jednak Interia.

Mają znajdować się na niej:

Mateusz Morawiecki, Mirosława Stachowiak-Różecka, Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk, Olga Semeniuk-Patkowska, Fryderyk Kapinos, Grzegorz Lorek, Krzysztof Kubów, Łukasz Schreiber, Ryszard Bartosik, Janusz Cieszyński, Paweł Jabłoński, Anna Kwiecień, Łukasz Kmita, Zbigniew Chmielowiec, Paweł Rychlik, Andrzej Gut-Mostowy, Marzena Machałek, Grzegorz Puda, Ireneusz Zyska, Robert Gontarz, Krzysztof Lipiec, Sylwester Tułajew, Ryszard Terlecki, Wiesław Krajewski, Grzegorz Macko, Sławomir Skwarek, Wojciech Zubowski, Marcin Gwóźdź, Monika Pawłowska, Anna Baluch, Andrzej Kryj, Maria Koc, Włodzimierz Tomaszewski, Anna Cicholska, Elżbieta Duda oraz Michał Cieślak.

Lista pozostaje nieoficjalna i może różnić się od ostatecznego wykazu osób, wobec których kierownictwo partii podejmie formalne decyzje.

Ze stowarzyszeniem Rozwój Plus związani są także europosłowie:

Michał Dworczyk, Piotr Müller i Waldemar Buda.

Do organizacji należy również poseł Krzysztof Szczucki, który pozostaje zawieszony w prawach członka PiS.

Według Mateusza Morawieckiego jego środowisko może liczyć łącznie około 40 posłów, trzech eurodeputowanych i jednego senatora.

Na razie nie wiadomo, czy politycy skupieni wokół Morawieckiego zdecydują się na utworzenie nowej partii lub odrębnego klubu parlamentarnego.

Sam były premier nie potwierdził takich planów i zaapelował do kierownictwa PiS o wycofanie się z ultimatum. Jednocześnie skrytykował osoby z najbliższego otoczenia Kaczyńskiego, które — jego zdaniem — doprowadziły do obecnego kryzysu.

Sytuacja może jednak doprowadzić do trwałego podziału największej partii opozycyjnej. Odejście kilkudziesięciu posłów oznaczałoby nie tylko utratę części parlamentarnego zaplecza, ale także poważną zmianę układu sił na polskiej prawicy przed wyborami zaplanowanymi na 2027 rok.

Wtorkowe posiedzenie Komitetu Politycznego PiS może przesądzić, czy obecny konflikt zakończy się porozumieniem, czy formalnym rozłamem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów