Republikanka z Karoliny Południowej N.Macy twierdzi, że dzięki nakazowi wydania dokumentów zdobyła ponad 1000 stron dotyczących ugód za molestowanie seksualne i niewłaściwe zachowanie w Kongresie — opłacanych z pieniędzy podatników.
Według dokumentów przez 10 lat wypłacono ponad 338 tysięcy dolarów w ramach poufnych ugód. Mace opublikowała nazwiska dziewięciu byłych członków Kongresu, których biura miały być powiązane z tymi sprawami.
Wśród wymienionych znaleźli się m.in.:
– John Conyers (Demokrata z Michigan),
– Carolyn McCarthy (Demokratka z Nowego Jorku),
– Blake Farenthold (Republikanin z Teksasu),
– Patrick Meehan (Republikanin z Pensylwanii).
Dokumenty pochodzą z Office of Congressional Workplace Rights — biura zajmującego się prawami pracowniczymi w Kongresie USA i obejmują lata 2007–2017.
Największe kontrowersje budzi jednak informacja, że część starszych akt została zniszczona zgodnie z polityką przechowywania dokumentów. Według pisma przekazanego komisji nadzoru Kongresu, co najmniej 20 fizycznych akt spraw z lat 1996–2003 zostało zniszczonych po upływie 10 lat.
Nancy Mace zapowiedziała publikację pełnych dokumentów po zamazaniu danych ofiar i świadków.
„Odpowiedzialność nie jest zagrożeniem. To obietnica” — napisała Mace na X.





Dodaj komentarz