Wyobraź sobie, że idziesz głosować… ale ktoś wcześniej ustawił planszę tak, żeby Twój głos miał mniejsze znaczenie.
To właśnie gerrymandering.
Od 1812 roku, gdy Elbridge Gerry podpisał mapę przypominającą „salamandrę”, politycy wiedzą jedno: kto rysuje okręgi, ten zwiększa swoje szanse na władzę.
Dziś to już nie ołówek i mapa. To algorytmy, dane i precyzyjne dzielenie miast:
– „packing” – pakowanie wyborców w jeden okręg
– „cracking” – rozbijanie ich, żeby stracili siłę
I nie – to nie zaczęło się od Texas.
To robią obie strony od lat:
California, New York, Illinois… i dalej.





Dodaj komentarz