Amerykańska wojna o granice okręgów wyborczych nabiera tempa. W piątek Sąd Najwyższy stanu Virginia unieważnił wyniki specjalnego referendum dotyczącego przerysowania map kongresowych, które mogło zapewnić Demokratom nawet cztery dodatkowe miejsca w Izbie Reprezentantów.
Decyzja zapadła stosunkiem głosów 4–3 i natychmiast wywołała polityczną burzę w całych Stanach Zjednoczonych.
Sędziowie uznali, że procedura prowadząca do referendum naruszyła konstytucję Wirginii. Chodziło o poprawkę dotyczącą nowych granic okręgów wyborczych, która — według sądu — nie przeszła wymaganej ścieżki legislacyjnej.
Konstytucja stanu wymaga bowiem, aby tego typu zmiany zostały zatwierdzone podczas dwóch kolejnych sesji legislacyjnych z wyborami pomiędzy nimi. Tymczasem pierwsze głosowanie nad referendum odbyło się zaledwie cztery dni przed dniem wyborów.
Problem polegał na tym, że głosowanie już trwało.
Według sądu ponad 1,3 miliona mieszkańców oddało głosy jeszcze zanim cały proces formalny został prawidłowo zakończony.
Nowe mapy mogły znacząco zwiększyć szanse Demokratów na odzyskanie kontroli nad Izbą Reprezentantów w wyborach 2026 roku.
Republikanie od początku twierdzili jednak, że cała operacja była klasycznym przykładem „gerrymanderingu” — czyli politycznego manipulowania granicami okręgów wyborczych w celu uzyskania przewagi.
To zjawisko od lat jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów amerykańskiej polityki.
W praktyce nawet niewielkie przesunięcia granic mogą zdecydować o tym, która partia zdobędzie większość w Kongresie.
Po decyzji sądu prominentni Demokraci zarzucili sędziom, że orzeczenie wydano dopiero po głosowaniu milionów obywateli.
Senator Tim Kaine stwierdził, że jeśli sąd miał wątpliwości wobec referendum, powinien był zablokować je wcześniej.
Podobnie wypowiadał się prokurator generalny Wirginii Jay Jones, który oskarżył sąd o „unieważnianie głosu milionów wyborców”.
Krytycy Demokratów odpowiadają jednak, że to właśnie administracja stanowa nalegała, aby sąd poczekał z rozpatrzeniem sprawy do czasu zakończenia referendum.
Sprawa Wirginii jest częścią dużo większego konfliktu politycznego, który ogarnia obecnie Stany Zjednoczone.
Zarówno Republikanie, jak i Demokraci próbują przerysowywać mapy wyborcze w różnych stanach, aby poprawić swoje szanse przed wyborami do Kongresu.
Wśród stanów wymienianych w politycznej „wojnie o mapy” znajdują się m.in.:
- Texas
- Florida
- Maryland
- Tennessee
- Mississippi
Według komentatorów obecna eskalacja rozpoczęła się po działaniach administracji Donald Trump w Texas, gdzie Republikanie rozpoczęli agresywne przerysowywanie okręgów z nadzieją na zdobycie dodatkowych mandatów.





Dodaj komentarz