Lekarze z Demokratycznej Republiki Konga ostrzegają, że epidemia Eboli we wschodniej części kraju rozwija się w dramatycznym tempie. Według danych WHO odnotowano już ponad 1000 podejrzanych przypadków i ponad 230 możliwych zgonów związanych z rzadkim szczepem Bundibugyo.
Medycy mówią o chaosie, brakach sprzętu ochronnego i ogromnej nieufności mieszkańców wobec służby zdrowia. W niektórych miejscach tłumy miały podpalać namioty izolacyjne i placówki medyczne, a część zakażonych pacjentów ucieka ze szpitali.
WHO ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego. Eksperci ostrzegają, że rzeczywista liczba zakażeń może być znacznie wyższa niż oficjalne dane.
Lekarze apelują teraz o pilne wsparcie międzynarodowe, podkreślając, że sytuacja staje się coraz trudniejsza do opanowania.





Dodaj komentarz