Wielki biznes przed Sądem Najwyższym USA. Stawką miliardy i prawa konsumentów

STRONA GŁÓWNA

Największe korporacje świata – od Verizon po Monsanto – kierują swoje sprawy do Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych. Ostatnie rozprawy mogą zdecydować o tym, czy firmy będą łatwiej unikać odpowiedzialności, a konsumenci stracą możliwość dochodzenia swoich praw.


W Waszyngtonie trwa końcówka jednego z najważniejszych okresów pracy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych – i wszystko wskazuje na to, że jego decyzje mogą zmienić reguły gry dla całej amerykańskiej gospodarki.

W ostatnich dniach przed sądem pojawiła się fala spraw wnoszonych przez wielkie korporacje. Na liście znajdują się m.in. Verizon, Cisco Systems oraz Monsanto – firmy, które walczą o ograniczenie swojej odpowiedzialności prawnej.

Choć każda sprawa dotyczy innego problemu, ich wspólny mianownik jest jasny:
czy wielki biznes będzie trudniejszy do pozywania przez obywateli i regulatorów.


Sprawa, która może zmienić wszystko

Największe emocje budzi sprawa związana z firmą Monsanto i jej produktem Roundup.

Chodzi o pozew mężczyzny z Missouri, który twierdzi, że wieloletnie stosowanie pestycydu doprowadziło u niego do nowotworu. Ława przysięgłych przyznała mu ponad milion dolarów odszkodowania.

Problem w tym, że:

  • federalne agencje, jak Environmental Protection Agency, uznają składnik Roundupu za bezpieczny
  • ale międzynarodowi eksperci wskazują, że może być „prawdopodobnie rakotwórczy”

Teraz sąd musi zdecydować, kto ma ostatnie słowo:
rząd federalny czy sądy stanowe i ławy przysięgłych.


Leki, prawa człowieka i dane klientów

To jednak tylko jedna z kilku kluczowych spraw.

W najbliższych dniach:

  • Cisco Systems będzie argumentować, że firmy nie powinny odpowiadać za naruszenia praw człowieka za granicą
  • Verizon i AT&T walczą z karami za niewłaściwe zarządzanie danymi klientów
  • firmy farmaceutyczne spierają się o to, czy produkcja tańszych leków generycznych narusza patenty

Eksperci ostrzegają:
jeśli sąd ograniczy możliwości pozywania firm, może to uderzyć w dostęp do tańszych leków i ochronę konsumentów.


Czy Sąd Najwyższy sprzyja biznesowi?

Statystyki pokazują, że pod przewodnictwem John Roberts sąd często staje po stronie biznesu.

Według analiz, aż około 70% spraw wspieranych przez amerykańską izbę handlową kończy się dla niej korzystnie.

Jednak nie zawsze tak jest – w ostatnich tygodniach zapadły też wyroki przeciwko firmom, m.in. w sprawach środowiskowych i odpowiedzialności kontraktorów wojskowych.


Co to oznacza dla zwykłych ludzi?

Na pierwszy rzut oka to techniczne spory prawne.
W praktyce – decyzje sądu mogą wpłynąć na codzienne życie milionów Amerykanów:

  • czy łatwiej będzie pozwać firmę za wadliwy produkt
  • czy dane klientów będą lepiej chronione
  • czy leki generyczne pozostaną tanie i dostępne

Stawka jest ogromna.

Bo w tle tych wszystkich spraw jest jedno fundamentalne pytanie:

kto ma większą siłę – obywatel czy korporacja?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów