46-latek z Massachusetts strzelał do ludzi z karabinu szturmowego, był już notowany

STRONA GŁÓWNA

46-letni Tyler Brown, oskarżony o strzelaninę na Memorial Drive w Cambridge, w stanie Massachusetts, miał długą historię przemocy i wcześniejsze zarzuty o próbę zabójstwa policjantów z Boston Police Department.

Brown w poniedziałek chodził środkiem ulicy i strzelał do przejeżdżających samochodów oraz w powietrze. Dwie osoby zostały ciężko ranne.

Napastnik został postrzelony przez funkcjonariusza policji stanowej i cywila, po czym trafił do szpitala w stanie ciężkim.

Mężczyzna wyszedł z więzienia w maju 2025 roku po odbyciu około trzech i pół roku kary, mimo wcześniejszych obaw prokuratorów dotyczących jego przemocy i problemów psychicznych.

W tamtym czasie prokuratorzy domagali się dla Browna kary od 10 do 12 lat więzienia. Brown przyznał się do winy w ośmiu zarzutach, w tym napaści z bronią z zamiarem zabójstwa oraz próby napaści i pobicia z użyciem broni palnej za strzelanie do funkcjonariusza policji w Bostonie.

Zamiast tego sędzia Janet Sanders skazała go na od pięciu do sześciu lat więzienia stanowego, a następnie na okres próby obejmujący leczenie psychiatryczne.

Rachael Rollins, która była wówczas prokuratorem okręgowym hrabstwa Suffolk, powiedziała, że jest „rozczarowana” wyrokiem.

„Jestem głęboko przekonana, że kara, o którą wnioskowaliśmy — od 10 do 12 lat więzienia, a następnie pięć lat okresu próby — była odpowiednia do poziomu zuchwałej przemocy, jakiej się dopuścił. Równie niepokojące jest orzeczenie kar równoległych za wcześniejszy, odrębny brutalny atak na innego członka naszej społeczności” — powiedziała Rollins w sierpniu 2021 roku.

Massachusetts ma jedne z najbardziej restrykcyjnych praw dotyczących broni w całych Stanach Zjednoczonych. To tak informacyjnie dla osób, które myślą, że prawne zakazywanie broni – zakazuje jej również przestępcom i nie ma czegoś takiego jak czarny rynek, a przestępcy składają aplikację o prawo do posiadania przed każdą strzelaniną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów