Prezydent Trump przyleciał do Pekinu

STRONA GŁÓWNA

Prezydent Donald Trump przyleciał w środę do Pekinu, gdzie spotka się z przywódcą Chin, Xi Jinping, w kluczowym momencie swojej prezydentury — w cieniu wojny z Iranem i niepewnej sytuacji gospodarczej.

Przed wylotem Trump podkreślił, że Stany Zjednoczone i Chiny to „dwa supermocarstwa”, dodając, że USA są „najsilniejszym państwem militarnie na świecie”, a Chiny uważa się za drugie.

Na lotnisku w Pekinie amerykańskiego prezydenta powitali chińscy urzędnicy, w tym wiceprezydent Chin Han Zheng, minister spraw zagranicznych Ma Zhaoxu oraz ambasadorowie obu państw. Ceremonii towarzyszył czerwony dywan i grupa około 300 młodych Chińczyków machających flagami USA i Chin.

Trump zapowiedział, że podczas rozmów z Xi Jinpingiem poruszy wiele tematów, przede wszystkim handel i współpracę gospodarczą. Jednocześnie stwierdził, że Iran „jest pod pełną kontrolą” i zasugerował, że konflikt z Teheranem nie będzie głównym tematem rozmów.

Prezydent USA chce naciskać na Pekin, by szerzej otworzył chiński rynek dla amerykańskich firm. W delegacji lecą także znani biznesmeni i szefowie wielkich korporacji, m.in. Elon Musk, Jensen Huang oraz Tim Cook. Na pokładzie Air Force One byli również Eric Trump i Lara Trump.

Trump w rozmowie z radiowym prowadzącym Sidem Rosenbergiem mówił, że relacje USA z Chinami są dobre i że „jest wiele korzyści z dogadywania się” obu państw. W mediach społecznościowych żartobliwie napisał też, że podczas spotkania da Xi „wielki, gruby uścisk”.

Zapytany o sytuację finansową Amerykanów i wpływ wojny na gospodarkę odpowiedział, że nie kieruje się kwestiami ekonomicznymi, lecz przede wszystkim tym, by „Iran nie zdobył broni nuklearnej”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów