Zbigniew Ziobro, uciekając przed polskim wymiarem sprawiedliwości, trafił najpierw na Węgry, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych. Ma status uchodźcy przyznany przez Węgry. Czy może liczyć na azyl w USA? Amerykańscy prawnicy studzą entuzjazm.
Jarosław Kurpiejewski, adwokat z Nowego Jorku, podkreśla: „Amerykańskie władze będą badały, czy mamy do czynienia z rzeczywistym prześladowaniem politycznym, czy z normalnym postępowaniem karnym”. Zarzuty wobec Ziobry – nadużycie władzy, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, przywłaszczenie środków – to czyny, które w USA również są przestępstwami.
Po pierwsze, że jest prześladowany politycznie – ale same deklaracje nie wystarczą. Potrzebuje dowodów selektywnego stosowania prawa. Po drugie, musi przekonać Amerykanów, że nie chodzi o „poważne przestępstwo niepolityczne” – bo to wyklucza azyl. Po trzecie, liczy się jego wiarygodność i spójność narracji.
Konserwatywne poglądy mogą pomóc, ale nie muszą. Sam profil polityczny nie daje automatycznej ochrony. Może mieć znaczenie, jeśli Ziobro wykaże, że to właśnie z ich powodu jest prześladowany.
Polska wysłała notę do USA z pytaniem o podstawy wjazdu Ziobry. Departament Stanu odmówił odpowiedzi. Wniosek o ekstradycję jest przygotowywany. Droga do swobody – daleka.





Dodaj komentarz