Cambridge. Brooklyn. Modena.
Strzały na ulicach, samochód w tłumie, kolejne ofiary i kolejne pytania bez odpowiedzi.
Czy naprawdę problemem są same narzędzia?
Czy może problemem jest system, który wypuszcza niebezpiecznych ludzi zbyt wcześnie, ignoruje ostrzeżenia i stawia „resocjalizację” ponad bezpieczeństwem zwykłych obywateli?
Nowy Felieton 2.0 o przemocy, recydywie, odpowiedzialności i świecie, w którym coraz częściej mówi się o zakazach przedmiotów zamiast o konsekwencjach dla sprawców.
Bo broń sama nie strzela.
Samochód sam nie wjeżdża w tłum.
Nóż sam nie atakuje ludzi.
To zawsze robi człowiek.
I może najwyższy czas zacząć traktować to poważnie.





Dodaj komentarz