Gubernator Florydy, Ron DeSantis, zaproponował nowy podział okręgów wyborczych do Izby Reprezentantów USA, który może dać Republikanom przewagę w czterech dodatkowych miejscach obecnie kontrolowanych przez Demokratów.
Nowa mapa, opublikowana dzień przed rozpoczęciem specjalnej sesji legislatury stanowej, koncentruje się na okręgach w południowo-wschodniej części stanu oraz w rejonie Tampy — gdzie mandat sprawuje demokratka Kathy Castor.
To kolejny etap ogólnokrajowej walki o redystrybucję okręgów wyborczych/ Równolegle w Virginia wyborcy zatwierdzili referendum, które może zwiększyć szanse Demokratów na zdobycie czterech mandatów.
Obecnie Republikanie kontrolują 20 z 28 mandatów Florydy w Izbie Reprezentantów. Według proponowanej mapy Demokraci mogliby mieć realną przewagę już tylko w czterech okręgach.
Stanowy senator Don Gaetz, odpowiedzialny za projekt w Senacie Florydy, podkreślił, że nie zamierza negocjować z członkami Kongresu:
„To nie moja rola, by martwić się o polityków, których dotkną te zmiany. Jeśli mają uwagi — powinni kontaktować się z gubernatorem.”
Konstytucja Florydy ogranicza możliwość manipulowania granicami okręgów pod kątem politycznym (tzw. gerrymandering). Zespół DeSantisa argumentuje jednak, że zmiany demograficzne od spisu ludności z 2020 roku oraz oczekiwane orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie z Luizjany uzasadniają nowy podział.
Głosowanie w kluczowej komisji Senatu Florydy może odbyć się już we wtorek, a całe prawo może zostać przyjęte nawet w ciągu kilku dni.





Dodaj komentarz