/
RSS Feed
George Washington ma w Ameryce wszystko, co może mieć człowiek-legenda. Ma stolicę nazwaną swoim imieniem. Ma pomniki. Ma twarz na banknocie jednodolarowym. Ma miejsce w podręcznikach, w muzeach, w przemówieniach polityków i w narodowej mitologii Stanów Zjednoczonych.
A jednak jedna rzecz, o której sam kiedyś myślał, przyszła dopiero po ponad dwóch stuleciach.
Biblioteka.





Dodaj komentarz