Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych jednogłośnie (8–0) opowiedział się po stronie firm naftowych, w tym firmy Chevron, umożliwiając im przeniesienie pozwów dotyczących szkód środowiskowych z sądów stanowych Luizjany do sądów federalnych.
Decyzja dotyczy długotrwałego sporu prawnego, w którym władze Luizjany oraz lokalne parafie nadbrzeżne domagają się od firm energetycznych miliardów dolarów odszkodowań za zniszczenia przybrzeżnych terenów bagiennych.
Tło sprawy – dziesiątki pozwów i miliardowe roszczenia
Wyrok zapadł w jednej z 42. spraw wniesionych ponad dekadę temu (w 2013 roku) przez okręgi nadbrzeżne oraz prokuratora generalnego Luizjany. Władze stanowe oskarżają firmy naftowe o:
- naruszenie przepisów dotyczących ochrony wybrzeża,
- brak wymaganych pozwoleń środowiskowych,
- lub łamanie warunków już wydanych zezwoleń.
Zdaniem powodów działania te doprowadziły do poważnej degradacji wybrzeża Luizjany – jednego z najbardziej zagrożonych obszarów w USA pod względem erozji i utraty mokradeł.
Dlaczego miejsce procesu ma znaczenie
Kluczowy spór nie dotyczył jeszcze samej winy firm, ale tego, gdzie sprawy mają być rozpatrywane:
- Sądy stanowe Luizjany – uznawane za bardziej przychylne władzom lokalnym i społecznościom,
- Sądy federalne – często postrzegane jako bardziej sprzyjające dużym korporacjom.
Dla firm naftowych stawka była ogromna. W kwietniu 2025 roku ława przysięgłych w Luizjanie uznała, że Chevron powinien zapłacić 744,6 miliona dolarów odszkodowania jednej z parafii (Plaquemines Parish).
Argumentacja firm: powiązania z II wojną światową
Prawnicy firm, w tym Exxon Mobil, argumentowali, że sprawy powinny trafić do sądu federalnego, ponieważ:
- działalność firm była powiązana z kontraktami rządowymi,
- szczególnie z produkcją paliw dla wojska podczas II wojny światowej.
Powiązali to z przepisem prawa, który pozwala przenosić sprawy do sądów federalnych, jeśli dotyczą działań wykonywanych „na rzecz lub w związku z funkcją federalną”.
Uzasadnienie Sądu Najwyższego
Opinię większości napisał sędzia Clarence Thomas. Uznał on, że:
- produkcja ropy przez Chevron w czasie II wojny światowej była związana z realizacją obowiązków federalnych,
- a więc sprawa „mieści się w normalnym rozumieniu” przepisów pozwalających na przeniesienie jej do sądu federalnego.
Wyrok odwrócił wcześniejszą decyzję sądu apelacyjnego, który uznał, że wydobycie ropy nie było bezpośrednio powiązane z kontraktami rafineryjnymi dla rządu.





Dodaj komentarz