Departament Stanu USA wydał w poniedziałek krótki komunikat w sprawie Zbigniewa Ziobry. Amerykańscy urzędnicy nie odpowiedzieli jednak na kluczowe pytania – powołali się na „poufność danych wizowych”.
Co powiedział Departament Stanu?
Korespondent Polskiego Radia w USA Marek Wałkuski pytał o sprawę biuro prasowe Białego Domu, ale został odesłany do Departamentu Stanu. Tam przygotowano lakoniczną odpowiedź:
„Stany Zjednoczone i Polskę łączą bliskie więzi polityczne, gospodarcze i społeczne, zakorzenione w wielowiekowej przyjaźni między naszymi narodami i rządami. Ze względu na poufność danych wizowych nie mamy nic do przekazania w tej sprawie”.
Komunikat o tej samej treści otrzymała także dziennikarka POLITICO Felicia Schwartz.
Przypomnijmy: Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, który dotąd ukrywał się przed polską prokuraturą na Węgrzech, po zmianie władzy w Budapeszcie wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jak potwierdził jego adwokat, mecenas Bartosz Lewandowski, polityk skorzystał z wydanego na Węgrzech tzw. paszportu genewskiego.
Wcześniej na wniosek prokuratury w Polsce unieważniono jego paszporty – najpierw dyplomatyczny, potem prywatny.
Obrońca: wyjazd zgodny z prawem
Mecenas Lewandowski w rozmowie z Polsat News podkreślił, że podróż do USA odbyła się zgodnie z prawem. Według prawnika Zbigniew Ziobro nie był i nie jest objęty międzynarodowym poszukiwaniem. Sąd nie rozpoznał wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania, nie został też wydany wniosek o ściganie czerwoną notą Interpolu.
Adwokat zastrzegł, że szczegóły dotyczące wyjazdu objęte są tajemnicą obrończą, a sam może jedynie potwierdzić, że Ziobro przebywa w USA i przyjechał tam legalnie.





Dodaj komentarz