W Kalifornii rośnie presja, aby tzw. Black English, czyli afroamerykańska odmiana języka angielskiego, była uznawana w przedszkolach jako pełnoprawny sposób komunikacji i narzędzie wspierające rozwój czytania oraz pisania u dzieci.
Organizacja Black Californians United for Early Care & Education, znana jako BlackECE, przekonuje, że szkoły i przedszkola powinny odchodzić od „szkodliwych hierarchii językowych” i traktować Black English jako język zakorzeniony w historii, kulturze i społeczności Afroamerykanów.
Według aktywistów problem polega na tym, że dzieci mówiące w domu afroamerykańską odmianą angielskiego często spotykają się w szkołach z oceną, że mówią „niepoprawnie”. BlackECE chce, aby nauczyciele byli szkoleni w rozpoznawaniu uprzedzeń językowych i w bardziej „kulturowo afirmującym” podejściu do dzieci.
Współzałożycielka organizacji Ashley Williams powiedziała PBS, że nie chce, aby jej syn wchodził do jakiegokolwiek pomieszczenia z poczuciem, że jego głos jest mniej ważny tylko dlatego, że nie mówi w jeden określony sposób. Sama wspominała, że w przeszłości czuła wstyd, ponieważ jej naturalny sposób mówienia był odbierany jako pełen slangu i błędów gramatycznych.
BlackECE argumentuje, że skoro Kalifornia wspiera dzieci dwujęzyczne i wielojęzyczne, to powinna także uwzględniać dzieci posługujące się African-American English. Zwolennicy tej zmiany twierdzą, że nie chodzi o rezygnację ze standardowego angielskiego, ale o uznanie języka, którym dzieci posługują się w domu, i pomoc w przechodzeniu między różnymi formami komunikacji.
Krytycy mogą jednak uznać ten pomysł za kontrowersyjny, obawiając się, że szkoły zamiast uczyć dzieci standardowego angielskiego, będą utrwalać formy językowe, które mogą później utrudniać im funkcjonowanie w edukacji i pracy.





Dodaj komentarz