Dziś mamy dla państwa mieszane informacje z frontu dyplomatycznego. Z jednej strony pojawił się promyk nadziei, z drugiej – eksperci ostrzegają, że to tylko cisza przed burzą.
Dobra wiadomość z Iranu
Media w USA podają, że Iran poważnie rozważa kompletne zakończenie procesu wzbogacania uranu na okres 20 lat. To jeden z kluczowych amerykańskich warunków zakończenia konfliktu. Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to pierwszy realny przełom w rozmowach.
Na ten moment trwa również dwutygodniowe zawieszenie broni. To także można interpretować jako dobrą wiadomość – choć nie wiadomo dokładnie, kiedy ten okres się kończy. Obserwatorzy są zgodni: to, co dzieje się teraz, to cisza przed burzą.
Rozmowy w Pakistanie – głos z Iranu
Profesor Sayed Marandi, który był częścią irańskiej delegacji na rozmowach w Islamabadzie, przedstawił swoją wersję wydarzeń. Według niego delegacja USA nie miała intencji osiągnięcia porozumienia. Marandi twierdzi, że wiceprezydent J.D. Vance nie miał autoryzacji do prowadzenia rozmów pokojowych, był nieprzygotowany, a przez cały czas trwania negocjacji odbierał telefony – musiał konsultować każdą decyzję z Donaldem Trumpem lub premierem Netanjahu.
W pewnym momencie Vance zakończył rozmowy i opuścił Islamabad, zostawiając Jareda Kushnera i Steve’a Witkoffa samych. Ci mieli nadzieję na kontynuację negocjacji, ale ostatecznie wyjechali do USA następnego dnia.
Bezpieczeństwo irańskiej delegacji
Delegacja Iranu wróciła do Teheranu pociągiem – z obawy o swoje bezpieczeństwo. W USA prowadzona była zbiórka pieniędzy na platformie X na zabicie irańskich negocjatorów. To nie jest żart. Mainstreamowa prasa, w tym Washington Post, otwarcie pisała, że delegacja Iranu jest zagrożona i może dojść do ataku na ich samolot.
Blokada cieśniny Ormuz – tylko na papierze
Trwa amerykańska blokada Cieśniny Ormuz. Na papierze. W rzeczywistości – jak podają źródła – Ameryka nie może efektywnie wprowadzić tej blokady. Okręty wojenne USA nie mogą nawet pojawić się w rejonie cieśniny.
Alex Jones: wojna o petrodolara i reset
Najciekawsza wypowiedź dnia należy do Alexa Jonesa. Napisał on, że wojna z Iranem nie jest ani o ropę, ani o uran. „Wojna jest o petrodolara i o nadchodzący reset” – stwierdził.
Jones uważa, że z tego już nie wyjdziemy. To powolny upadek systemu, a powrotu do „normalności” nie będzie – niezależnie od tego, jak tę normalność zdefiniujemy. Pewnych rzeczy, szczególnie z ostatnich 50 lat, które doprowadziły Zachód do bankructwa, odwrócić już nie można. Jego zdaniem pozostaje już tylko modlitwa.
Ryzyko eskalacji.
Wojna z Iranem niesie ze sobą ryzyko eskalacji. Obserwatorzy wskazują, że ryzyko użycia przez Izrael akcji „fałszywej flagi” jest bardzo duże. Trump przegrywa wojnę z Iranem, a Izrael przegrywa wojnę z Hezbollahem. Obecne zawieszenie broni służy dwóm celom: uspokojeniu rynków i daniu im nadziei oraz uzupełnieniu amunicji, bo zaczyna jej brakować.
Co z Netanjahu?
Dla Binjamina Netanjahu sytuacja jest krytyczna. Jeśli stanie się dla niego oczywiste, że wojny nie będzie mógł wygrać, pozostanie mu tylko przyznać się do porażki i iść do więzienia – przypomnijmy, że w Izraelu wciąż ciąży nad nim proces o korupcję. Wtedy – zdaniem analityków – może sięgnąć po „fałszywą flagę”. Może to być atak nuklearny na Iran, atak na USA, a nawet atak hakerski na system finansowy. Pomysłów nie brakuje…
Póki co – trzymajmy rękę na pulsie.





Dodaj komentarz