Trump chwali nowego premiera Węgier. „To dobry człowiek”

STRONA GŁÓWNA

Dziś mamy dla państwa informację z Budapesztu, która może zaskakiwać. Donald Trump, który jeszcze kilka dni temu otwarcie wspierał Viktora Orbána, po jego porażce wyborczej zmienił ton. Amerykański prezydent wypowiedział się o zwycięzcy wyborów, Peterze Magyarze, w samych superlatywach.

„To dobry człowiek”

Donald Trump powiedział dziennikarzowi stacji ABC News, że nie przejął się porażką Viktora Orbána. O przyszłym premierze Węgier, Peterze Magyarze, wyraził się natomiast bardzo ciepło: „Myślę, że ten nowy człowiek dobrze sobie poradzi. To dobry człowiek” – oświadczył.

To zaskakująca zmiana, biorąc pod uwagę, że jeszcze przed wyborami administracja USA intensywnie popierała Orbána. W piątek Trump zapewniał, że jego rząd jest gotów wzmocnić gospodarkę Węgier, „jeśli Viktor Orban i Węgrzy będą tego potrzebować”. Do głosowania na Orbána zachęcał w Budapeszcie wiceprezydent J.D. Vance.

Co na to węgierskie media?

Węgierski dziennik „Nepszava” skomentował amerykańskie reakcje w sposób, który może być odebrany jako gorzka ironia. Według gazety porażka Fideszu to dla amerykańskiej prawicy „więcej niż utrata sojusznika. To upadek modelu politycznego, który administracja Trumpa pokazała amerykańskim wyborcom jako przykład do naśladowania”.

„Wydarzenia na Węgrzech można postrzegać jako swego rodzaju zmianę reżimu i referendum w sprawie polityki w stylu Trumpa” – twierdzi „Nepszava”. Według dziennika węgierscy wyborcy odrzucili w niedzielę „ideologię, która stanowi kamień węgielny amerykańskiego ruchu MAGA”.

Kto wygrał na Węgrzech?

Przypomnijmy: Peter Magyar, lider partii Tisza, pokonał Viktora Orbána po 16 latach jego rządów. Jego ugrupowanie, zbudowane od podstaw w modelu oddolnym, zdobyło tak silne poparcie, że według prognoz może mieć większość konstytucyjną w parlamencie.

Magyar określany jest jako centroprawicowy i proeuropejski polityk, który łączy liberalne podejście do gospodarki z konserwatywnym spojrzeniem na sprawy społeczne.

Trump błyskawicznie dostosował się do nowej rzeczywistości. Orban, dotychczasowy sojusznik, przegrał. Magyar, nowy premier, jest „dobrym człowiekiem”. Realia polityki są brutalne – wczorajsi przyjaciele dziś schodzą ze sceny, a dyplomacja wymaga uśmiechu do tych, którzy wchodzą.

Co państwo sądzą o tej zmianie frontu? Czy Trump postąpił pragmatycznie, czy po prostu odwrócił się od sojusznika, który mu się przysłużył? Napiszcie w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej artykułów