Jeszcze niedawno nikt nie brał na poważnie scenariusza wystąpienia Niemiec z Unii Europejskiej. Dziś partia AfD bije rekordy popularności, a jej politycy coraz mocniej atakują Brukselę i mówią o referendum w sprawie opuszczenia wspólnoty .
Jeszcze kilka lat temu eurosceptycy byli przedstawiani jako polityczny margines. Dziś podobne ruchy rosną w Niemczech, we Francji, w Holandii i we Włoszech. Coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie: czy obecna Unia Europejska nadal jest projektem współpracy państw, czy coraz bardziej staje się strukturą narzucającą krajom własne decyzje?
Bruksela najbardziej boi się nie samych partii takich jak AfD. Bo można walczyć z politykami. Trudniej walczyć z milionami obywateli, którzy zaczynają myśleć podobnie. W najnowszym badaniu Eurobarometru widać wyraźnie, że w wielu krajach rośnie sceptycyzm wobec Unii – a największymi eurosceptykami w Europie są Czesi, gdzie tylko 35 procent obywateli ma pozytywny obraz UE .
Do tego dochodzi gospodarka. Komisja Europejska obniżyła prognozy wzrostu na 2026 rok z 1,4 do 1,2 procent dla strefy euro . Inflacja ma wynieść 1,9 procent, a Niemcy – gospodarcze serce Europy – po latach recesji ledwo podnoszą się z kolan. Ludzie widzą, że Bruksela nie daje im bezpieczeństwa ani dobrobytu – tylko kolejne regulacje i nakazy.





Dodaj komentarz