W 1927 roku stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Japonią wyraźnie się pogarszały. Rosła wzajemna nieufność, w prasie pojawiały się coraz ostrzejsze komentarze, a politycy po obu stronach Pacyfiku coraz częściej mówili językiem rywalizacji, a nie współpracy.
Zaledwie trzy lata wcześniej amerykański Kongres przyjął ustawę imigracyjną Johnsona-Reeda. Nowe prawo praktycznie zamykało obywatelom państw Azji Wschodniej drogę do legalnej imigracji do Stanów Zjednoczonych.
W Japonii odebrano to jako upokorzenie i dowód, że Ameryka nie traktuje Japończyków jak równych sobie partnerów.
Właśnie wtedy pojawił się pomysł niezwykły.
Skoro zawodzą politycy, może warto zwrócić się do dzieci.





Dodaj komentarz