19-letni Karmelo Anthony został uznany za winnego morderstwa pierwszego stopnia w sprawie śmiertelnego pchnięcia nożem 17-letniego Austina Metcalfa podczas zawodów lekkoatletycznych w Frisco w Teksasie 2 kwietnia 2025 roku.
Ława przysięgłych w okręgu Collin naradzała się około trzech godzin, zanim wydała wyrok. Według relacji z sali sądowej Anthony rozpłakał się po usłyszeniu werdyktu. Grozi mu teraz nawet dożywocie.
Do tragedii doszło podczas sporu o miejsce pod namiotem drużyny szkolnej. Według zeznań świadków Metcalf i inni uczniowie wielokrotnie prosili Anthony’ego, ucznia konkurencyjnej szkoły, aby opuścił ich część trybun. Anthony miał odmówić, a w trakcie kłótni ostrzec: „Dotknij mnie, a zobaczysz”.
Świadkowie zeznali, że Metcalf ostatecznie popchnął Anthony’ego. Ten miał wtedy wyciągnąć składany nóż z plecaka i ugodzić Metcalfa raz w klatkę piersiową. Cios przebił serce nastolatka. Pomimo prób ratowania życia chłopak zmarł w szpitalu.
Obrona argumentowała, że Anthony działał w samoobronie.
Prokuratura przekonywała jednak, że użycie noża było nieproporcjonalne i stanowiło nieusprawiedliwione morderstwo. Anthony nie zeznawał we własnej obronie.
Po ogłoszeniu wyroku przed sądem doszło do napiętych scen między zwolennikami obu stron. Część osób wspierających Anthony’ego twierdziła, że sprawa miała podłoże rasowe, wskazując m.in. na brak czarnoskórych osób w ławie przysięgłych. Jury składało się z osób białych, azjatyckich i latynoskich.





Dodaj komentarz