Spójrzcie na mapę Detroit.
W samym środku miasta zobaczycie coś dziwnego: dwie niewielkie enklawy, które formalnie do Detroit nie należą. To Highland Park i Hamtramck — osobne miasta z własnymi władzami, budżetami, podatkami i usługami publicznymi.
Detroit rozrosło się wokół nich, ale nigdy ich nie wchłonęło.
Nie był to geograficzny przypadek. Był to rezultat walki o podatki, fabryki i przekonania, że motoryzacyjna prosperity będzie trwała wiecznie.
Na początku XX wieku Detroit rosło w zawrotnym tempie. Miasto anektowało kolejne osady, pola i miasteczka, ponieważ potrzebowało miejsca dla nowych mieszkańców oraz przemysłu.
Nie wszystkie miejscowości chciały jednak zostać jego częścią.





Dodaj komentarz