/
RSS Feed
Jeszcze kilka lat temu wszystko było „Photoshopem”.
Dziś wystarczy napisać „to AI” — i dla wielu ludzi sprawa jest zamknięta.
Bez sprawdzenia źródła.
Bez reverse image search.
Bez analizy.
Bez myślenia.
Ten felieton nie jest obroną sztucznej inteligencji. Jest krytyką świata, w którym coraz więcej osób używa „AI” jako wygodnej wymówki do odrzucania wszystkiego, co nie pasuje do ich narracji.





Dodaj komentarz