Są w historii ludzie, którzy wchodzą na scenę z hukiem. Mają wielkie przemówienia, dramatyczne gesty, pojedynki, rewolucyjne manifesty, pomniki, cytaty na plakatach i twarze rozpoznawalne na pierwszy rzut oka.Roger Sherman był inny.Nie wyglądał jak bohater romantycznej opowieści. Nie był błyskotliwym mówcą. Nie miał uniwersyteckiego wykształcenia. Nie urodził się w bogatej rodzinie. Nie należał do arystokracji Wirginii ani do wielkiego świata Bostonu czy Filadelfii. Zaczynał jako syn farmera i szewca. Sam uczył się matematyki, prawa, polityki i biznesu. Pracował jako szewc, geodeta, kupiec, prawnik, sędzia, burmistrz, kongresmen i senator.A jednak to właśnie on był jednym z najważniejszych ludzi narodzin Stanów Zjednoczonych.Roger Sherman jest jedynym człowiekiem, który podpisał cztery wielkie dokumenty początków Ameryki: Continental Association, czyli porozumienie o bojkocie brytyjskiego handlu, Deklarację Niepodległości, Artykuły Konfederacji i Konstytucję Stanów Zjednoczonych.Cztery podpisy. Cztery etapy drogi od kolonialnego buntu do państwa.





Dodaj komentarz